Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jaki pyta Thun o powiązania z Fundację Otwarty Dialog

Kandydat Zjednoczonej Prawicy do Parlamentu Europejskiego Patryk Jaki wezwał w środę w Kielcach kandydatkę Koalicji Europejskiej do PE, europosłankę PO Różę Thun, aby "wytłumaczyła się ze swoich znajomości" z Fundacją Otwarty Dialog.

Brytyjski "Sunday Times" opisał w niedzielę zarzuty komisji parlamentu Mołdawii wobec Fundacji Otwarty Dialog. Chodzi - wg tygodnika - o przyjęcie 1,5 mln funtów od szkockich firm-słupów, w zamian za lobbing na rzecz oligarchów. Fundacja odrzuciła te oskarżenia jako bezpodstawne.

Jak ocenił Jaki podczas konferencji prasowej na kieleckim Rynku, wg brytyjskich mediów fundacja "ma być elementem prania brudnych pieniędzy Kremla i wywierania nacisków na różne państwa przez Rosję". "I okazuje się, że moja główna kontrkandydatka w tych wyborach, Róża Thun, wielokrotnie broniła właśnie tej fundacji, która – jak piszą brytyjskie media – jest rosyjską agenturą" – dodał wiceminister sprawiedliwości, który tak jak Thun kandyduje do PE w okręgu małopolsko-świętokrzyskim.

"Mieszkańcy województwa świętokrzyskiego mają prawo wiedzieć, jaka jest tutaj rola Róży Thun i czy świadomie wspierała tą rosyjską agenturę – według tego, co pisze prasa brytyjska" – zaznaczył Jaki.

Jaki ponowił wezwanie Thun do debaty, bo – jak ocenił - "stchórzyła" kiedy wezwał europosłankę do debaty w Krakowie (na początku kwietnia – PAP). Thun wówczas tłumaczyła, że chce debatować, ale z liderem listy w okręgu - Beatą Szydło. "Jeżeli nie ma odwagi w Krakowie, to może w Kielcach (...) To jest dla niej szansa i okazja do tego, żeby wytłumaczyła się ze swoich znajomości z tą fundacją (...)" – zaznaczył Jaki.

Kandydujący z trzeciego miejsca listy Zjednoczonej Prawicy ocenił, że jeśli "pani Róża Thun nie ma nic do ukrycia i nie ma żadnych powiazań" z tą fundacją, "nie będzie miała pewnie żadnych problemów" z uczestnictwem w debacie. "Mieszkańcy województwa świętokrzyskiego, Kielc, mają prawo wiedzieć, kto ich reprezentuje, i kto stara się o ich poparcie (...)" – zaznaczył Jaki.

"Albo nam zależy na suwerennej Polsce, i chcemy wybierać polityków, którzy może popełniają nawet błędy - ale nie mamy żadnej wątpliwości, że służą Polsce - albo chcemy wybierać polityków, którzy mają właśnie takie konotacje" – dodał.

"Sunday Times", powołując się na dokument komisji parlamentarnej Mołdawii z lutego br., wskazuje, że według ustaleń posłów dwie szkockie firmy - Kariastra Project LLP i Stoppard Consulting - miały zaksięgować na swoich kontach ponad 26 milionów funtów pochodzących z budzących wątpliwości źródeł, a część tej kwoty mogła docelowo trafić do Fundacji Otwarty Dialog.

W sierpniu ub.r. szefowa organizacji Ludmiła Kozłowska została deportowana z Polski do Kijowa po alercie, jaki polskie władze zamieściły w Systemie Informacyjnym Schengen, SIS. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego tłumaczyła wówczas, że negatywną opinię w jej sprawie wydano ze względu na "poważne wątpliwości" co do finansowania fundacji, co skutkowało objęciem jej zakazem wjazdu do Polski i UE.

Po decyzji o deportacji Kozłowskiej list w jej obronie podpisali m.in. europosłowie PO: Michał Boni i Róża Thun. W liście znalazł się m.in. apel o "umożliwienie powrotu Ludmiły Kozłowskiej do jej domu w Unii Europejskiej, najlepiej w formie nadania jej obywatelstwa kraju" UE.

We wrześniu ub.r. Kozłowska dostała ograniczoną czasowo wizę od władz belgijskich, dzięki czemu mogła przyjechać do PE. Była też w Wielkiej Brytanii oraz Radzie Europy w Strasburgu. Wcześniej o swojej sytuacji opowiadała w niemieckim Bundestagu.

Jaki był też proszony o komentarz do kandydowaniu do PE byłego wicepremiera i ministra finansów Jana Vincenta-Rostowskiego, z list brytyjskiego ugrupowania. Rostowski ogłosił we wtorek na Twitterze, że będzie kandydatem proeuropejskiego brytyjskiego ugrupowania Change UK. Polityk znajdzie się na drugim miejscu listy wyborczej w Londynie.

"Być może uznali (w Koalicji Europejskiej – PAP), że mówi lepiej po brytyjsku niż po polsku. Dlatego będzie dobrym kandydatem właśnie tam. Ale rzeczywiście wydaje się, że polski minister powinien reprezentować Polskę w Parlamencie Europejskim. Jak widać, wielu polików - szczególnie Platformy Obywatelskiej - ma tutaj rozdwojenie jaźni i nie wiedzą, jakie państwo chcą reprezentować. Charakterystyczne dla tej formacji" – ocenił Jaki.

Jaki w tym tygodniu spotyka się z wyborcami w województwie świętokrzyskim - do soboty zaplanowano kilkanaście spotkań m. in. w powiatach: koneckim, włoszczowskim i skarżyskim.

(PAP/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów