Przez aplikację ratunek turysta zgłosił ratownikom uraz kolana, który nie pozwalał mu iść dalej. Z pomocą wyruszyli ratownicy z beskidzkiej grupy GOPR oraz ratownik grupy podhalańskiej, który w tym momencie był na patrolu w rejonie szczytu Babiej Góry. Po kilkunastu minutach dotarł do wyziębionego mężczyzny.
Turysta został zabezpieczony przed wychłodzeniem. Na miejsce - przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał turystę do szpitala.
Ratownicy GOPR przypominają o wciąż trudnych warunkach w górach. Szlaki w wielu miejscach są zasypane głębokim śniegiem.