Ponad 170 wezwań związanych z silnym wiatrem odnotowali do poniedziałku wieczorem małopolscy strażacy. Najwięcej interwencji dot. usuwania powalonych drzew i zabezpieczeń zerwanych dachów było w powiecie tatrzańskim – mówi rzecznik małopolskiej straży pożarnej Sebastian Woźniak.
Z uwagi na zagrożenie spadającymi na jezdnię drzewami, policja zamknęła drogi prowadzące z Zakopanego i Bukowiny Tatrzańskiej w kierunku Morskiego Oka. Wiatr uszkodził ponad 20 pokryć dachowych na domach i budynkach gospodarczych. Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności.
Żywioł zrywa także linie energetyczne, które są sukcesywnie naprawiane. W poniedziałek po południu elektryczności było pozbawionych ponad tysiąc odbiorców.
Jak poinformowała PAP dyżurna obserwatorium meteorologicznego na Kasprowym Wierchu, wiatr osiąga tam prędkość ponad stu kilometrów na godzinę.
"Dzisiejsza noc ma być krytyczna" - ostrzegają ratownicy TOPR-u .Ubiegłej nocy strażacy interweniowali ponad 120 razy.
"Odradzamy jakiekolwiek aktywności, nawet wędrówki w dolinki reglowe. Wiatr łamie drzewa. Odradzamy nawet spacery po Zakopanem" - mówi Radiu Kraków Rafał Mikler, ratownik TOPR.
Wciąż obowiązuje ostrzeżenie o silnym wietrze drugiego stopnia wdane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej dla południowej Małopolski. Według synoptyków wiatr może osiągnąć prędkość nawet do 115 kilometrów na godzinę. W pozostałej części regionu może wiać z prędkością do 90 km/h. Dopiero w środę pogoda ma się poprawić.
Obecnie w Tatrach obowiązuje lawinowa trójka. We wtorek ma zostać wydane ostrzeżenie 4 stopnia w pięciostopniowej skali. Silne podmuchy utworzyły niebezpieczne depozyty i nawisy śniegu na graniach. Wyzwolenie lawiny jest możliwe już przy małym obciążeniu. Możliwe jest także samoczynne schodzenie średnich, a sporadycznie także dużych lawin.
Ubiegłej nocy najgorzej było na Podhalu, gdzie wiatr halny w porywach osiągał nawet 150 km/h. Straż interweniowała tam prawie 60 razy, głównie do powalonych drzew. W Kościelisku ewakuowano rodzinę z domu, w którym wiatr poważnie uszkodził dach. Do tego uszkodzonych zostało 6 budynków gospodarczych. Masa powalonych drzew blokowała lokalne drogi.
- Powalone drzewa były tradycyjnie w rejonie drogi Oswalda Balzera. Kilka zdarzeń dotyczyło także zerwanych linii energetycznych i telefonicznych - mówi Andrzej Król Łęgowski ze straży pożarnej w Zakopanem.
Mocno wiało także w powiecie suskim, gdzie strażacy wyjeżdżali 30 razy. W okolicach Nowego Sącza interwencji było około 20.
Dyżurny Wysokogórskiego Obserwatorium Meteorologicznego odnotował na Kasprowym Wierchu podmuchy wiatru osiągające prędkość do 150 km na godzinę. W Zakopanem, gdzie żywioł przewraca drzewa, zrywa linie energetyczne i uszkadza budynki, wieje z prędkością do 100 km na godzinę.
Połamane drzewa i gałęzie blokują drogi. Zerwane linie energetyczne. Wichura zbiera żniwo: https://t.co/he2nHTXNQ8#powiatwadowicki #wichura #połamanedrzewa #halny #wadowice #straż #policja #wydarzenia @RadioKrakow pic.twitter.com/wHpxlVvkHw— WadowiceOnline.pl (@wadowiceonline) 11 grudnia 2017
Połamane drzewa, zerwane dachy - to efekt wichury w zachodniej Małopolsce. Strażacy interweniowali najczęściej w Kętach, Bulowicach i Polance Wielkiej. W Kętach drzewo spadło na samochód, którym podróżowały dwie osoby - na szczęście nikomu nic się nie stało.
RK, Teresa Gut/PAP/ko