W Gorzowie płonął prawie hektar łąk i ściernisk. Pożar był groźny, bo wybuchł tuż obok lasu i nieopodal od domów.
Gaszenie utrudniał silny wiatr, który mógł przenieść ogień na las. Walczyło z nim blisko 30 strażaków. W akcji brał udział także samolot gaśniczy, który z powietrza zrzucał wodę na teren objęty pożarem.
Według nieoficjalnych informacji przyczyną pożaru mogło być podpalenie. Już wczoraj w Gorzowie ktoś podłożył ogień, szybko udało się go jednak opanować. Dziś łąki znów płonęły. Sprawą zajmują się policyjni biegli.
Marek Mędela/jg