Prawie pół tysiąca rekonstruktorów, samolot sprzed stu lat, zabytkowe pojazdy i konne wozy. Na polach w Sękowej po raz piętnasty ożyła historia. Organizatorzy z wielkim rozmachem przygotowali rekonstrukcję bitwy gorlickiej. Choć co roku scenariusz jest nieco inny, fakty historyczne pozostają niezmienne.
Posłuchaj co mówili uczestnicy rekonstrukcji
Inscenizacja, w której nie zabrakło także efektownych wybuchów i płonących budynków, zachwyciła publiczność, dostarczając nie tylko wielu emocji, ale i potężnej dawki wiedzy.
- Bardzo fajne przedstawienie z głęboką treścią, z głęboką wymową. Jest to dla nas bardzo odległe, a zarazem bardzo bliskie. Patrząc na dzisiejszą politykę światową i sytuację geopolityczną na wschodzie musimy być przygotowani na wszystko. Rewelacyjna rekonstrukcja tej bitwy. Petarda, no nie można tego inaczej nazwać. Historia była podana bardzo konkretnie, rzeczowo, ale też tak bardzo naturalnie, czyli to, co działo się naprawdę w tym świecie, w tym czasie - mówili uczestnicy.
Bitwa pod Gorlicami z 1915 roku doprowadziła do przełamania rosyjskich linii obronnych i odwróciła losy I wojny światowej na froncie wschodnim. Zwycięstwo wojsk niemieckich i austro-węgierskich zapoczątkowało odwrót Rosjan i pozwoliło na odzyskanie dawnej Galicji.