Byt zakładów górniczych w Polsce w drugiej połowie roku stoi pod znakiem zapytania. Zagrożone jest finansowanie górnictwa. Pracownicy nie wiedzą, co dalej. Wszystkie reprezentatywne związki zawodowe z kopalń w Libiążu, Brzeszczach i Jaworznie podpisały pismo do prezesa Południowego Koncernu Węglowego oraz premiera, ogłaszając pogotowie strajkowe. W piątek po południu (10 kwietnia) powołały sztab protestacyjno-strajkowy, w poniedziałek chcą oflagować zakład górniczy Janina w Libiążu.
Posłuchaj materiału Natalii Feluś
Przyszłość sektora wydobywczego była omawiana na spotkaniu przedstawicieli Polskiej Grupy Górniczej i Południowego Koncernu Węglowego z ministrami energii oraz aktywów państwowych. Jednak nie padły żadne konkrety. Dlatego wyznaczono terminy następnych spotkań, które ostatecznie zostały odwołane.
To nie jest poważne traktowanie w obliczu tego, że finansowanie górnictwa może się skończyć w połowie roku i nie ma żadnych perspektyw
- mówi Krzysztof Kozik, przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa i Energetyki Przemysłu Ciężkiego Związku Zawodowego KONTRA.
Oflagowanie i masówki
Górnicy chcą wiedzieć, jak ministerstwo widzi dalsze funkcjonowanie sektora. Dlatego związki zawodowe ogłosiły pogotowie strajkowe. Oznacza to oflagowanie zakładów oraz rozpoczęcie akcji informacyjnej wśród pracowników. Planowane są także spotkania z załogą, tzw. masówki, podczas których przedstawiona zostanie aktualna sytuacja branży oraz - zdaniem związkowców - brak dialogu ze stroną rządową.
Pogotowie strajkowe w kopalniach PKW. "Zabrakło dialogu i poważnego traktowania"
Paulina Mikołajczyk, rzeczniczka prasowa Południowego Koncernu Węglowego, potwierdza, że w trzech zakładach górniczych - w Libiążu, Brzeszczach i Jaworznie - rozpoczęło się pogotowie strajkowe.
Niepokój społeczny
Niepokój zapanował też w samym Libiążu, gdzie znajduje się Zakład Górniczy Janina. Burmistrz Jacek Latko również obawia się o przyszłość kopalni:
Do mnie także docierają niepokojące informacje o tym, że płynność finansowa naszej kopalni, a właściwie Południowego Koncernu Węglowego, jest zagrożona.
Kopalnia daje zatrudnienie ponad dwóm tysiącom osób w regionie. To jeden z największych pracodawców w Małopolsce Zachodniej.
- Wspierałem i będę wspierał działania zmierzające do tego, aby nasza kopalnia - zgodnie z umową społeczną - działała do 2049 roku. Tak zostało powiedziane, takie dokumenty podpisano. Janina posiada jedne z największych złóż węgla w Polsce, praktycznie jest jedną z najnowocześniejszych kopalń w kraju, więc byłoby dziwne, gdyby była zagrożona - dodaje Latko.
Co dalej?
W najbliższych dniach centrala związkowa zorganizuje spotkanie, aby ustalić, jaki scenariusz działań przyjąć. Pierwsza masówka zaplanowana jest na przyszły tydzień. Po ogłoszeniu pogotowia strajkowego wyznaczono termin spotkania z przedstawicielami rządu na 20 kwietnia. Z naszych informacji wynika, że w przypadku niepowodzenia rozmów niewykluczone jest przeprowadzenie referendum strajkowego, a w dalszej kolejności - samego strajku.
W piątek po południu (10 kwietnia) związkowcy wystosowali kolejne pismo do prezesa Południowego Koncernu Węglowego, w którym ogłaszają powołanie sztabu protestacyjno-strajkowego oraz początek akcji protestacyjnej. W poniedziałek chcą oflagować zakład górniczy Janina w Libiążu.