Związek Nauczycielstwa Polskiego manifestował przed budynkiem Ministerstwa Edukacji Narodowej. Protest rozpoczął się o 11:00. Po nim Zarząd Główny ZNP ma zdecydować, co dalej ze strajkiem w oświacie. O przyszłości strajku zdecydują wspólnie przedstawiciele wszystkich szesnastu okręgów związku. Rozważają kontynuację strajku w obecnej formie, zawieszenie go lub strajk rotacyjny w różnych szkołach.
Nauczyciele protesowali też w Krakowie na Rynku Głównym. To kolejna odsłona strajku, który rozpoczął się 8 kwietnia. Na Rynku byli nie tylko nauczyciele, ale także rodzice i uczniowie wspierający pedagogów. Strajkujący mieli różne transparenty. Pojawiła się też karykatura minister Anny Zalewskiej, która została nazwana "ministrą deformy".
Manifestujący mieli ze sobą także gwizdki i transparenty z nazwami strajkujących szkół. Część nauczycieli przyniosła ze sobą zdjęcia pustych klas, w których z powodu strajku nie odbywają się lekcje.
Po manifestacji na Rynku nauczyciele przeszli przed Małopolski Urząd Wojewódzki przy ulicy Basztowej. Tam raz jeszcze przypomnieli swoje postulaty.
Według danych ZNP, od 8 kwietnia do piątku 19 kwietnia z szesnastu tysięcy placówek biorących udział w strajku, z protestu wycofało się około dwóch tysięcy.
W piątek ma się zebrać okrągły stół poświęcony oświacie. Premier do dyskusji zaprosił nauczycieli, związkowców, rodziców i opozycję. Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział, że weźmie udział w obradach, podobnie oświatowa Solidarność.
Tomasz Bździkot/RK/ko