Przed miesiącem w blasku fleszy otwarto centrum obsługi turystów w pobliżu byłego obozu w Brzezince. Po przecięciu wstęgi budynek jednak zamknięto. Wójt gminy nie widzi w tym nic dziwnego. "Takie są przepisy" - tłumaczy.
Posłuchaj relacji Marka Mędeli
Centrum turystyczne kilkaset metrów od bramy byłego obozu w Brzezince powstało za ponad 5 milionów złotych. Tyle kosztował sam budynek. Miesiąc temu uroczyście otworzyła go wójt Gminy Oświęcim Małgorzata Grzywa. Po otwarciu centrum zamknięto . „To nic dziwnego” – tłumaczą w gminie.
Kilka tygodni temu tłumaczono nam, że centrum będzie czynne jak wybrany zostanie operator, który go poprowadzi. Przetarg został właśnie rozstrzygnięty. Wygrało go centrum kultury z Brzezinki. To nie oznacza jednak, że centrum ruszy. Będą kolejne przetargi. Kiedy się zakończą? Nie wiadomo.
„Wybraliśmy operatora centrum. Teraz kolejny przetarg wyłoni firmę, która poprowadzi punkt gastronomiczny ” – tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Małgorzta Grzywa, wójt Gminy Oświęcim.
Pytania o cel uroczystego otwierania centrum, które nie jest gotowe do przyjęcia turystów denerwują panią wójt. W otwieraniu i zamykaniu budynku Małgorzata Grzywa nie widzi nic dziwnego. Jak wyjaśnia, takie są przepisy. Inaczej podobno nie można.
Marek Mędela