Jak informują służby w komunikacie - pierwsze analizy nie wykazały, aby pod terenem cmentarza istniała tzw. „totalna pustka”. Nie jest jednak wykluczone, że niebezpieczne miejsca występują punktowo. By to ocenić, konieczne są kolejne ekspertyzy. Te rozpoczną się jutro i potrwają dwa tygodnie.
Dopiero wtedy będzie wiadomo, czy cmentarz zostanie otwarty. Na tym zależy wiernym, którzy chcieliby odwiedzić groby bliskich 1 listopada.