Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kolejna porażka Wisły przed zimową przerwą

Również zespół Pogoni Szczecin okazał się zbyt mocny dla będących w kryzysie piłkarzy Wisły. Goście wywieźli z Krakowa trzy punkty po skromnym zwycięstwie 1:0. Jedynego gola w 41. minucie meczu zdobył Rafał Murawski.

Wisła Kraków przystąpiła do meczu pozbawiona zawodników tworzących szkielet drużyny. Dokładając do tego obecną formę podopiecznych Marcina Broniszewskiego i Kazimierza Kmiecika, na papierze faworytem z pewnością była Pogoń Szczecin. Kibice Białej Gwiazdy swoje nadzieje pokładali w walecznych juniorów, których w wyjściowej jedenastce znalazło się trzech.

Pogoń od początku meczu wyszła na krakowian z wysokim pressingiem, jednak gospodarze nie dali się zdominować i obraz gry przez całą pierwszą połowę utrzymywał się na wyrównanym poziomie. W 7. minucie pierwszą sytuację strzelecką stworzyli zawodnicy Białej Gwiazdy. Alan Uryga opanował górną piłkę i wyłożył ją przed pole karne, skąd soczyście strzelił Denis Popović. Strzał Słoweńca zmierzający w światło bramki efektowną paradą wyłapał Jakub Słowik.

W 34. minucie po dośrodkowaniu w szesnastkę Wisły z rzutu rożnego piłka minęła zawodników ustawionych na 5. metrze, lecz zamykającemu akcję Adamowi Frączczakowi zabrakło kilku kroczków, by trafić do bramki strzeżonej przez Radosława Cierzniaka. Piłkarze ze Szczecina dopięli swego na 4 minuty przed ostatnim gwizdkiem w pierwszej połowie. Akcją indywidualną błysnął Rafał Murawski, który w pełnym biegu przebiegł pół długości boiska i podał w tempo w pole karne do Wladimera Dwaliszwilego. Strzał Gruzina odbiła się od nóg obrońcy, a piłka poturlała się do boku pola bramkowego, skąd wślzigiem dobił ją inicjator całej sytuacji - Rafał Murawski.

W drugiej odsłonie meczu obraz gry nie uległ zmianie. Nieco dłużej przy piłce utrzymywali się gospodarze, lecz to Portowcy stwarzali groźniejsze sytuacje. W 54. minucie Takafumi Akahoshi zagrał świetną piłkę na lewą stronę pola karnego, gdzie po dobrym przyjęciu Michał Listkowski starał się pokonać bramkarza Wisły, lecz zadanie utrudnił mu zbyt ostry kąt.

W 65. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej w szesnastce Białej Gwiazdy wyskoczył Mateusz Matras i po jego strzale głową Radosław Cierzniak z najwyższym trudem przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Jak się później okazało, była to ostatnia dogodna okazja do zdobycia gola w tym spotkaniu.


Wisła Kraków 0:1 Pogoń Szczecin

                              (Murawski 41')

Wisła: Cierzniak – Cywka, Guzmics (ż.k.), Głowacki, Bartosz (ż.k.) – Uryga, Popovič (Witek 83'), Kujawa (75' Mordec)– Kuczak, Crivellaro, Burliga (ż.k.)

Pogoń: Słowik (ż.k.) – Rudol, Fojut (56' Przybecki), Czerwiński, Lewandowski – Frączczak, Rafał Murawski, Matras, Akahoshi (ż.k.), Listkowski (74' Walski) – Dwaliszwili (86' Danielak)

(relację prowadzi Maciej Popko)


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”