Przed nami przedostatnia kolejka T-mobile ekstraklasy w grupie mistrzowskiej i jednocześnie jest to ostatni dzwonek dla krakowskiej Wisły na włączenie się do walki o czołowe pozycje. Zadanie będzie jednak bardzo trudne. Na drodze Wisły stanie Lechia Gdańsk, która ostatnio prezentuje bardzo dobrą formę. Początek meczu w Gdańsku w środę o godzinie 20.30.
W środowy wieczór swoje mecze rozegrają jednocześnie wszystkie zespoły grupy mistrzowskiej. Tak zwaną multiligę znamy już z poprzednich sezonów. Chodzi oczywiście o to, żeby podczas ostatecznej walki o miejsca w tabeli nie dochodziło do żadnych kombinacji. Co ciekawe, razem z grupą mistrzowską zagra także Widzew i Piast, których wtorkowy mecz został przerwany z powodu apokaliptycznej burzy przechodzącej nad Łodzią.
[]
Wisła nie ma jednak ostatnio dobre passy. Biała Gwiazda od dłuższego czasu notuje słabe wyniki, ale w ostatnich spotkaniach widać zwyżkę formy. Krakowianie co prawda przegrali ostatni mecz z Górnikiem Zabrze 2-3, ale pokazali, że pamiętają jak gra się w piłkę. Efektem słabych wyników jest jednak pozycja w tabeli. Wiślacy są obecnie na 6 miejscu i mają jedynie dwa punkty przewagi nad ósmym Zawiszą.
Trudno się dziwić pozycji Wisły w tabeli, jeśli zobaczymy na listę zawodników kontuzjowanych. Od dłuższego czasu kontuzje leczą: Głowacki, Bunoza, Boguski i Jovanović. Dodatkowo ze środowego meczu wypadają Paweł Brożek i Michał Chrapek, którzy urazy odnieśli podczas meczu z Górnikiem. Niepewny jest także występ Wilde - Donalda Guerriera, kóry także został poturbowany podczas starć z zabrzanami. W związku z tymi absencjami do kadry meczowej Białej Gwiazdy wskoczyli między innymi: Tomasz Zając i Adrian Wójcik.
Początek meczu w Gdańsku o 20.30. Pełnej transmisji z tego meczu można słuchać w specjalnym sportowym kanale Radia Kraków, dostępnym w internecie i poprzez bezpłatną, mobilną aplikację Radia Kraków. Na naszej stronie internetowej można śledzić wydarzenia boiskowe w relacji "minuta po minucie", a w serwisach informacyjnych Radia Kraków będzie można słuchać meldunków prosto z boiska.
(Krzysztof Orski)