Jedenasty mecz sezonu i jedenaste zwycięstwo, trener gości komplementuje krakowianki.
Mecz zaczął się od wymiany ciosów, ale gdy tylko rywalki po raz pierwszy spudłowały, Wisła Can-Pack podniosła poprzeczkę trafiając z dystansu. Jeszcze przez kilka minut zespół Dariusza Maciejewskiego próbował dotrzymywać kroku na trójki odpowiadając trójkami, ale krakowianki były dziś niesłychanie skuteczne. 36 zdobytych punktów w pierwszej kwarcie przy ponad 70-procentowej skuteczności z gry i dziewięciu zbiórkach i pięciu trafionych rzutach z dystansu na osiem oddanych. Gorzowianki próbowały walczyć Taber Spani trafiła kilka trójek, ale mimo wszystko wiślaczki szybko powiększały przewagę. 20 punktów przewagi do przerwy, w połowie trzeciej kwarty było już 30 punktów różnicy, setka "pękła" w połowie czwartej kwarty /setny punkt zdobyła Joanna Czarnecka zaraz po wejściu na parkiet/. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 110:75.
Wisła Can Pack Kraków - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp. 110:75 (36:22, 23:17, 33:17, 18:19)
Wisła: Allie Quigley 25, Jantel Lavender 19, Marta Jujka 12 Agnieszka Szott-Hejmej 11, Zane Tamane 11, Katarzyna Krężel 9, Cristina Ouvina 9, Justyna Żurowska 8, Joanna Czarnecka 4, Paulina Pawlak 2.
AZS: Taber Spani 25, Chineze Nwagbo 21, Izabela Piekarska 13, Magdalena Losi 7, Sharnee Zoll 4, Magdalena Szajtauer 4, Katarzyna Jaworska 1, Katarzyna Dźwigalska 0, Adriana Kopciuch 0, Claudia Trębicka 0.