Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Turniej Czterech Skoczni już bez Richarda Freitaga

To już oficjalnie potwierdzona informacja - najlepszy niemiecki skoczek po upadki na Bergisel wycofał się z konkursu w Bischofshofen, ale także z rywalizacji w Kulm w następnym tygodniu

Turniej Czterech Skoczni już bez Richarda Freitaga
fot. Lisi Niesen/EPA, dostawca PAP/EPA

Najgroźniejszy ostatnio rywal Kamila Stocha Richard Freitag po upadku podczas pierwszej serii konkursu w Innsbrucku nie pojawił się na starcie w drugiej kolejce i wypadł z walki o dobrą pozycję w imprezie. Teraz organizatorzy oficjalnie potwierdzili, że Niemca zabraknie nie tylko w ostatnim konkursie Turnieju czterech Skoczni, ale także w kolejnych zawodach Pucharu Świata, które zostaną rozegrane w Kulm. To przykra niespodzianka dla niemieckich fanów sportu.   

Po upadku na Bergisel Freitag był bardzo obolały i jeszcze przed zakończeniem konkursu pojechał na badania do szpitala. Wprawdzie nic poważnego mu się nie stało, ale zdecydowano o wycofaniu lidera Pucharu Świata z rywalizacji. "W tej chwili skakanie nie ma dla mnie żadnego sensu. Z powodu potłuczeń nie mogę ani przybrać odpowiedniej pozycji najazdowej, ani wykonać poprawnego skoku" - powiedział 26-letni Freitag, który odczuwa ból w okolicach bioder.

Freitag spędzi najbliższe dni w Oberstdorfie, gdzie będzie pod opieką fizjoterapeuty: "Po raz pierwszy zdarzyło mi się, że muszę wycofać się z trwającego turnieju. To nic miłego, ale w tym sezonie jest jeszcze coś do ugrania. Rozsądniej będzie posłuchać własnego organizmu".

Tymczasem po triumfie Kamila Stocha na Bergisel zagraniczne media nie zastanawiają się już czy wygra on Turniej Czterech Skoczni. Uznają to za pewne, pozostaje pytanie, czy uda mu się wygrać wszystkie cztery konkursy. „To bezlitosny kiler, dominator, mistrz” – piszą o podwójnym mistrzu olimpijskim z Soczi.

„Oberstdorf? Zwycięstwo. Garmisch-Partenkirchen? Zwycięstwo. Innsbruck? Zwycięstwo. Stoch jest w TCS na drodze do historycznego wyczynu, który udał się tylko 16 lat temu Svenowi Hannawaldowi. Przed nim ostatnia przeszkoda w Bischofshofen. Dla wielu najtrudniejsza do przeskoczenia” – napisała gazeta „Augsburger Allgemeine”.

Redaktor niemieckiego dziennika nie ma jednak wątpliwości: „Jego szanse na triumf w ostatnim konkursie są bardzo wysokie. To dominator i pokazał to w Innsbrucku. Z drugim Norwegiem Danielem Andre Tande wygrał o 14,5 pkt”.

Gazeta cytuje też wicelidera cyklu Niemca Andreasa Wellingera: „Kamil w tej chwili nie ma sobie równych rywali. On sam siebie może tylko pokonać i jest w tej chwili największym swoim przeciwnikiem”.

O tym mówił też Sven Hannawald. „Po trzech zwycięstwach w głowie dzieją się różne rzeczy. Oczywiście trzeba się wyłączyć, ale to nie jest łatwe. Presja jest cholernie wysoka, a najczęściej jest tak, że człowiek sam sobie ją nakłada” – powiedział.

Spokojnie do tego podchodzi sam Stoch: „Oczywiście, że się denerwuję. Tak jest przed każdym konkursem, ale ja nie patrzę na rekordy. Siadam na belce i myślę wyłącznie o tym, jakie zadanie mam wykonać” – podkreślił.

Hannawald, który wcześniej zaproponował każdemu skoczkowi, który pokona Stocha, piwo, teraz już nie ma złudzeń. „Wydaje mi się, że w sobotę przywitam kolejnego członka elitarnego klubu” – przyznał.

O Grand Slamie Stocha pisze także gazeta „Voralberger Nachrichten”. „Chyba nikt już nie ma wątpliwości? Pogoń za końcowym zwycięstwem w Turnieju Czterech Skoczni skończyła się w Innsbrucku po upadku Richarda Freitaga i zwycięstwie Polaka. Teraz pozostaje już tylko jedno pytanie – czy Stoch triumfuje także w Bischofshofen” – napisano.

Wiedeński dziennik „Wiener Zeitung” nazwał Stocha „bezlitosnym kilerem” i napisał: „Wszyscy znają możliwości Polaka, który w swoim kraju ma popularność największej gwiazdy rocka”. Nawiązując do wygranego trzeciego konkursu TCS skomentował: „Kto inny mógł tu zwyciężyć? On jest w tej chwili klasą samą w sobie”.

Podopiecznego Stefana Horngachera chwali też trener niemieckiej ekipy Werner Schuster. „Tacy zawodnicy rodzą się rzadko. W naszej dyscyplinie wygrał już wszystko, co było możliwe”.

Ostatni konkurs Turnieju Czterech Skoczni odbędzie się w sobotę w Bischofshofen. Kwalifikacje w piątek od 17.00.

PAP/MS/RK

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów