W iście zimowych warunkach, jakie panowały piątkowego wieczoru w podtarnowskiej wsi, Bruk-Bet Termalica Nieciecza pokonał krakowską Wisłę 2:1. Po meczu na konferencji nieoczekiwanie swoją rezygnację ogłosił trener Sobolewski.
Posłuchaj trenera Sobolewskiego
Mecz 18. kolejki, określany derbami Małopolski niósł za sobą spory ciężar gatunkowy. Słonie chciały odkuć się po kuriozalnej stracie punktów w Tychach, a dla Wiślaków trzy punkty i kolejne zwycięstwo, po ostatniej wygranej nad GKS-em Katowice, pozwoliłoby awansować w tabeli.
Od pierwszych minutach prym w tym meczu wiedli gospodarze, którzy próbowali agresywnego i zdecydowanego doskoku, wysoko pressując. To Wisła jednak jako pierwsza objęła prowadzenie w 27. minucie za sprawą bramki po rzucie karnym.
Stracona bramka Słoni nie sprawiła, że podopieczni Mariusza Lewandowskiego cofnęli się do defensywy. Ich celem było jak najszybsze wyrównanie i w 35. minucie Lukas Spendlhofer wpakował piłkę do siatki. Na tym gospodarze nie poprzestali. Biała Gwiazda wypadała bardzo słabo na tle dobrze dysponowanej ofensywy Bruk-Betu. Po błędzie Alvaro Ratona, piłkę przejął Maciej Ambrosiewicz, który popisał się fantastycznym podaniem w tempo do nabiegającego Florina Purece. Rumunowi w tej sytuacji nie pozostało nic innego jak sfinalizować akcję i dać gospodarzom prowadzenie.
Po zmianie stron wciąż przeważał Bruk-Bet. Końcówka była nerwowa za sprawą niewykorzystanych sytuacji Braneckiego czy Karaska, którzy mogli zamknąć mecz dużo wcześniej. Ostatecznie w ostatnich sekundach do bramki trafił Angel Baena, ale sędzia odgwizdał spalonego.
Po spotkaniu trener Radosław Sobolewski niespodziewanie podzielił się decyzją o dymisji. Zdaniem kapitana Alana Urygi, ta rezygnacja to porażka całej drużyny.
Posłuchaj Alana Urygi
Posłuchaj Macieja Ambrosiewicza