Biorąc pod uwagę oczekiwania i możliwości polskich skoczków - środowe treningi na dużym obiekcie w Pjongczangu wypadły... średnio.
Posłuchaj korespondencji Marka Soleckiego prosto z Pjongczangu
Jedynie Kamil Stoch pokazał wysoką formę, w każdym z trzech prób plasując się w pierwszej trójce.
Skakano znów przy wietrze wiejącym z różną siłą, głównie pod narty.
Stoch na pierwszym treningu osiągnął 131 m i był drugi. Pierwsze miejsce zajął Niemiec Stephan Leyhe - 130,5 m, a trzeci rezultat - 129,5 m miał Norweg Robert Johannson.
W czołowej "10" znalazło się obok Stocha trzech Polaków. Dawid Kubacki zajął 5. miejsce (130 m), 6. był Stefan Hula (131 m), 9. Maciej Kot (127,5 m).
Tylko Piotr Żyła miał słabszą próbę, uzyskał 119 m i zajął 32. pozycję. Zwycięzca konkursu na normalnej skoczni Niemiec Andreas Wellinger miał 11. rezultat (124,5 m).
Drugą serię treningową wygrał Johannson, który miał najdalszą próbę - 138 m. Drugi był jego rodak Johann Andre Forfang (133,5 m), a trzeci Stoch (134 m).
Kubacki poleciał 130,5 m, co dało mu 7. miejsce. Pozostali Polacy uplasowali się na dalszych pozycjach. Kot był 20. (122,5 m), Żyła 22. (124,5 m), a Hula 28. (121.5 m).
Trzecia seria zakończyła się podobnie jak druga. Najlepszy ponownie był Johansson, który osiągnął 134 m. Drugi rezultat (131,5 m) zanotował Forfang, a trzeci (130 m) Stoch.
Kubacki został sklasyfikowany na 8. pozycji (132 m), Kot był 12. (131,5 m), Hula 22. (125,5 m). Żyła nie przekroczył granicy 120 m, miał próbę o trzy metry krótszą i zajął 36. miejsce.
Kolejne treningi w czwartek, a w piątek - kwalifikacje.
Wiele wskazuje na to, że Żyła znów nie znajdzie się w kadrze na konkurs.
W przypadku reszty pozostaje powiedzieć "to tylko treningi"...
SKO/PAP
Słuchajcie korespondencji naszych wysłanników prosto z Pjongczang, codziennie od poniedziałku do piątku o 17.20, w popołudniowej auducji "Co niesie dzień"