Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pjongczang 2018: Maryna Gąsienica-Daniel zadowolona z przejazdu

Maryna Gąsienica-Daniel zajęła w Pjongczangu 26. miejsce w olimpijskiej rywalizacji narciarek alpejskich w supergigancie i swoim występem była usatysfakcjonowana. "To był dobry, solidny przejazd, ale oczywiście w kilku miejscach mogłam się lepiej zachować" - przyznała.

Pjongczang 2018: Maryna Gąsienica-Daniel zadowolona z przejazdu
Fot. PAP/Grzegorz Momot

Wydarzeniem dnia na stoku ośrodka w Jeongseon był triumf Ester Ledeckiej. Czeszka o zaledwie 0,01 s wyprzedziła austriacką mistrzynię olimpijską z Soczi w supergigancie Annę Veith, która w Rosji startowała pod panieńskim nazwiskiem Fenninger.

W narciarstwie alpejskim najlepszym wynikiem Ledeckiej było dotychczas... siódme miejsce w zawodach Pucharu Świata w zjeździe, na którym uplasowała się 2 grudnia w Lake Louis. Sukcesy odnosiła za to w snowboardzie - w dorobku ma dwa złote medale mistrzostw świata w slalomie równoległym i w slalomie gigancie równoległym.

"Jakbym miała się zakładać, to bym na nią nie postawiła, ale wiedziałam, że może dobrze zjechać. Wiedziałam, że umie się przygotować do ważnych imprez, a ten supergigant nie był bardzo trudny, co jej sprzyjało" - oceniła.

Na pytanie co jest potrzebne do łączenia obu dyscyplin, Polka odpowiedziała bez wahania.

"Ciężka praca, a do tego talent. Jest bardzo dobrze przygotowana fizycznie, a to jest wspólne dla obu dyscyplin. Na pewno też pomaga jej to, że w snowboardzie odniosła już sukcesy. W narciarstwie alpejskim nie ma żadnej presji, robi to tylko i wyłącznie dla zabawy. Przy okazji ma też super drużynę, w pełni profesjonalną" - podkreśliła.

Ledecka ma w sztabie m.in. pięciu trenerów - dwóch do narciarstwa i trzech do snowboardu.

Gąsienica-Daniel analogiczną droga nie zamierza podążać.

"Nie zastanawiałam się nad tym. Pewnie wynika to z tego, że nie jestem w narciarstwie alpejskim aż tak dobra. Może gdybym wygrywała, to zaczęłabym o tym myśleć. Jak byłam mała jeździłam na snowboardzie" - przyznała.

Do zakończenie igrzysk pozostały jeszcze dwie indywidualne konkurencje w narciarstwie alpejskim - zjazd (21 lutego) i kombinacja (23 lutego). Dla Polki priorytetem jest druga z wymienionych.

"Zobaczę jak będę się czuła i jak pójdą mi treningu zjazdu, które zaczynają się jutro. Jeśli będę zadowolona, to pojadę obie" - powiedziała.

PAP/AD

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów