Rozgrywki europejskich pucharów w siatkówce wkraczają w decydującą fazę, a o zaszczyty walczą polskie drużyny. Z 10 drużyn, które wystartowały w pucharach pozostało nam jeszcze osiem, ale rundy play off będą dla nich niezwykle trudne do sforsowania. Z pewnością tak dobrego wyniku jak przed rokiem nie powtórzymy, gdy mieliśmy męskie drużyny we wszystkich finałowych meczach trzech europejskich pucharów. W Pucharze CEV kobiet jedna z polskich drużyn dotrze do półfinału, bo zespoły z Muszyny i Bielska trafiły na siebie.
Przed siatkarkami z Muszyny dziś kolejny mecz w europejskich pucharach. Bank BPS Fakro Muszyna zmierzy się w Bielsku Białej z Aluprofem. W ostatnich dniach zespół Bogdana Serwińskiego ograł już Aluprof dwokrotnie - raz w lidze 3-0, raz w Pucharze Konfederacji 3-1, ale we własnej hali. Teraz czas na rewanż w Pucharze CEV. Muszynianka znów musi zagrać o zwycięstwo, bo przypomnę, że zgodnie z regulaminem, wygrana bielszczanek oznaczać będzie konieczność rozegrania złotego seta decydującego o awansie.
Trener Bogdan Serwiński zdaje sobie jednak sprawę, że o triumf w całych rozgrywkach latwo nie będzie. Wszystko na to wskazuje, że w przypadku awansu na drodze jego zespołu staną bowiem drużyny z dalekiej Syberii - Omiczka Omsk i Urałoczka Jekaterynburg.
Słuchaj nas na specjalnym kanale w internecie od 19.00:
[]
(Marek Solecki)