Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mercedes z tytułem mistrzowskim, nerwowo w sztabie Kubicy

Robert Kubica (Williams) zajął ostatnie miejsce w wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Japonii, 17. rundzie mistrzostw świata. Zwyciężył Fin Valtteri Bottas z Mercedesa, który wyszedł na prowadzenie po doskonałym starcie, gdy wyprzedził dwóch kierowców Ferrari.

Mercedes z tytułem mistrzowskim, nerwowo w sztabie Kubicy
fot. EPA/FRANCK ROBICHON Dostawca: PAP/EPA

Nerwowo w sztabie Roberta Kubicy, który na początku niedzielnych kwalifikacji do Grand Prix Japonii uderzył w bandę i rozbił bolid. "To była niefortunna sytuacja, ale cała saga o tym, co się wydarzyło, zaczęła się jeszcze przed kwalifikacjami. Złożyło się na to kilka czynników, ale nie chciałbym o tym mówić. Myślę, że wiatr mi trochę także w tym pomógł, ale nie tylko. Przed kwalifikacjami wydarzyły się pewne rzeczy, które nie powinny mieć miejsca" - podkreślił kierowca.

Drugi był Niemiec Sebastian Vettel z Ferrari, a trzeci lider cyklu Brytyjczyk Lewis Hamilton z Mercedesa. Kubica, który zajął ostatnie 19. miejsce, miał poważne problemy podczas kwalifikacji, gdy rozbił bolid i do wyścigu startował z pit stopu.

Zespół Mercedesa po raz szósty z rzędu zapewnił sobie tytuł mistrzowski wśród konstruktorów.

"Miałem dzisiaj naprawdę szybki samochód, a Sebastian miał problem na starcie, dlatego udało mi się objąć w wyścigu prowadzenie. Cieszę się ze zwycięstwa, ale bardziej jestem dumny z zespołu, nasz szósty tytuł z rzędu wśród konstruktorów jest imponujący" - powiedział Bottas na mecie.

W Japonii na starcie z pierwszej linii stanęli zawodnicy Mercedesa Vettel i Monakijczyk Charles Leclerc. Ale wielką klasę tym razem pokazał Bottas, który wykorzystał moment zawahania Vettela na starcie, wyskoczył zza pleców ekipy Ferrari i wyszedł na prowadzenie. Od razu narzucił bardzo szybkie tempo, jechał perfekcyjnie, szybko uzyskał dwie, trzy sekundy przewagi nad Niemcem.

Także drugi kierowca Ferrari Leclerc na starcie nie wypadł najlepiej. Już na pierwszym zakręcie doszło do kontaktu z Holendrem Maxem Verstappenem z Red Bulla. W bolidzie Monakijczyka zostało uszkodzone przednie skrzydło, zawodnik musiał zjechać do serwisu na jego wymianę. Po powrocie na tor był osiemnasty i stracił szansę walki o zwycięstwo. Udało mu się odrobić sporo dystansu, ale ostatecznie był szósty, choć przed startem uważano go za głównego kandydata do zwycięstwa.

Mniej szczęścia miał natomiast Verstappen. Uszkodzenia w jego samochodzie były poważniejsze i na 15. okrążeniu Holender się wycofał. Tuż po starciu z Leclercem pytał sędziów przez radio "gdzie do cholery miałem jechać, kiedy mnie zablokował". Na to pytanie odpowiedzi jednak nie otrzymał, a sędziowie w trakcie wyścigu nie podjęli żadnych decyzji dotyczących kar.

Bottas, który odniósł trzecie zwycięstwo w tegorocznym sezonie (poprzednio był najszybszy w GP Australii i Azerbejdżanu), w Japonii praktycznie prowadził od startu do mety. Pozycję lidera stracił tylko wtedy, gdy zjechał na zmianę opon. W końcówce miał ponad 10 s przewagi nad Vettelem, który przez kilka okrążeń musiał się bronić przed atakami Hamiltona.

Doświadczony Niemiec nie dał się Brytyjczykowi wyprzedzić, choć momentami jego przewaga nie przekraczała pół sekundy.

Choć Kubica dojechał do mety dwa razy zdublowany, to i tak jego wynik trzeba ocenić pozytywnie. Bolid Polaka po kraksie podczas kwalifikacji został odbudowany z używanych części, przez co jego samochód osiągami znacznie ustępował sprzętowi rywali.

Po wyścigu Kubica przyznał w wywiadzie dla stacji Eleven Sports, że był mocno zaskoczony tym, co się działo w jego teamie przed wyścigiem.

"W piątek na treningi założono mi nowe przednie skrzydło, ale w niedzielę przed kwalifikacjami zostało zdemontowane. Dlaczego? Nie wiem..." - powiedział.

Następną rundą mistrzostw świata F1 będzie 27 października Grand Prix Meksyku.

PAP/AD

PAP/MS/AD

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie