Przed taką publicznością polscy hokeiści jeszcze nie grali, gdy 10 lat temu w Polsce zagrały gwiazdy NHL - wypełniły się trybuny katowickiego Spodka, gdy biało-czerwoni grali w mistrzostwach świata - to najważniejsze mecze też oglądało około dziesięciu tysięcy widzów. Tym razem jednak rywalizację o Puchar Polski obejrzało 12 tysięcy widzów. Szkoda że w krakowskim finale zabrakło ...krakowian
Posłuchaj relacji Marka Soleckiego
Hokeisci GKS Tychy zdobyli Puchar Polski zwyciężając w niedzielnym finale w Krakow Arenie Ciarko Sanok 3-1.
Rekord frekwencji polskiego hokeja padł podczas półfinałowego meczu, w którym hokeiści Ciarko PBS Bank KH Sanok pokonali Comarch Cracovii 3:2 (0:1, 2:0, 1:1). – Na trybunach zasiadło 12 800 widzów
Po półfinałach rozczarowanie przeżyli fani z Jastrzębia Zdroju a przede wszystkim z - z Krakowa. W pierwszym półfinale tyszanie wręcz deklasowali JKH prowadząc po 61 sekundach i dwóch strzałach 2:0 i ostatecznie wygrywając 6:1. Cracovia zaczęła dobrze, w 15. minucie do bramki rywali trafił Marek Wróbel świeżo pozyskany ze Stoczniowca i wydawało się, że mecz jest pod kontrolą "Pasów". Tymczasem dwa fatalne błędy w drugiej tercji i niewykorzystane własne szanse przełożyły się na prowadzenie sanoczan. I choć zaraz na początku trzeciej tercji trafił Grzegorz Pasiut, to jednak szybka odpowiedź Ciarko pozwoliła gościom odzyskać inicjatywę i wygrać 3:2.
Plan spotkań:
JKH Jastrzębie - GKS Tychy 1:6
Comarch Cracovia - Ciarko PBS Sanok 2:3