To spotkanie z gatunku tych, które po prostu trzeba wygrać. Dzisiejszego wieczoru piłkarze Cracovii wybiegną na murawę przy ulicy Kałuży, by w ramach 13. kolejki PKO BP Ekstraklasy zmierzyć się z Motorem Lublin. Stawka tego pojedynku jest ogromna – to bezpośrednie starcie sąsiadów z dolnej części tabeli, a ewentualne zwycięstwo pozwoli „Pasom” na wyraźny oddech i przeskoczenie w zestawieniu dzisiejszego rywala.
Podopieczni Bartosza Grzelaka mają swoim kibicom coś do udowodnienia. W ostatnich tygodniach „Pasy” grają w kratkę – po ważnym zwycięstwie nad Zagłębiem Lubin (3:1) i cennym podziale punktów w prestiżowym starciu z Legią Warszawa (1:1), w minionej kolejce przyszła bolesna wyjazdowa porażka z Piastem Gliwice (1:3). Kibice zgromadzeni na Stadionie Cracovii im. Józefa Piłsudskiego liczą na sportową złość i ustabilizowanie formy. Ciężar gry w ataku powinien wziąć na siebie najlepszy strzelec zespołu, Ajdin Hasić. Niewątpliwym atutem krakowian będzie fakt, że potrafią wrzucić wyższy bieg po przerwie, zdobywając w drugich połowach zdecydowaną większość swoich bramek.
Atmosfera wokół klubu jest jednak daleka od spokoju, a w przestrzeni medialnej głośno jest o pozasportowym zamieszaniu. W ostatnich dniach z posadą pożegnał się dyrektor sportowy Filip Trubalski, a decyzja ta odbiła się szerokim echem. Oliwy do ognia dolał prezes klubu, Murat Colak, który wydał bardzo mocne oświadczenie. Otwarcie przyznał w nim, że jest w konflikcie z większościowym właścicielem. Prezes podkreślił, że kluczowe decyzje sportowe powinny zapadać w Krakowie, a nie tysiące kilometrów stąd, i ostro sprzeciwił się polityce wyprzedaży najlepszych graczy wyłącznie w celu poprawy bilansu finansowego, dodając, że woli stracić pracę, niż przestać walczyć o przyszłość i wielkość Cracovii.
Rywale z Lublina przyjeżdżają pod Wawel z minimalną, jednopunktową zaliczką w tabeli i solidną formą z ostatnich tygodni. Ekipa Mariusza Misiury potrafi być groźna, a obrońcy „Pasów” będą musieli uważać przede wszystkim na skutecznego Karola Czubaka. Zespół gości ma jednak w nogach wyczerpujący, wtorkowy bój w Pucharze Polski z Rakowem Częstochowa. Lublinianie odpadli po rzutach karnych, a 120 minut intensywnej walki z pewnością da o sobie znać. To ogromna szansa, którą krakowianie muszą bezwzględnie wykorzystać, narzucając wysokie tempo od samego początku.
Historia ostatnich bezpośrednich starć tych drużyn zwiastuje ogromne emocje i festiwal strzelecki. W czterech ostatnich potyczkach padło aż 18 goli, w tym pamiętne, widowiskowe 3:3 z maja tego roku. Dziś przy Kałuży nikt nie będzie kalkulował, a piłkarze gospodarzy zrobią wszystko, aby odciąć się od gabinetowych zawirowań i zatrzymać trzy punkty w Krakowie.
Pierwszy gwizdek przy Kałuży rozbrzmi o godzinie 18:00. Mecz dla państwa skomentuje Grzegorz Bernasik, a relacji ze spotkania można słuchać w naszym internetowym kanale Transmisje oraz w cyfrowym OFF Radio Kraków.