Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Z punktu widzenia logiki partii, która ma większość, szybkie działanie jest uzasadnione"

Trybunał Konstytucyjny przestaje być poważną instytucją, bo został ośmieszony przez przedstawicieli PiS - tak zgodnie uważają przedstawiciele opozycji. Ostatniej nocy Sejm unieważnił przyjęte w zeszłej kadencji uchwały o powołaniu sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Zapis rozmowy Jacka Bańki z politologami: Radosławem Marzęckim z Uniwersytetu Pedagogicznego i Bartoszem Brzyskim z Klubu Jagiellońskiego.

Jacek Bańka: Ryszard Petru o zamieszaniu wokół sędziów Trybunału Konstytucyjnego mówi, że PiS idzie na rympał. To mocne czy uzasadnione?

Radosław Marzęcki: Na pewno zmiany, które PiS proponuje i ich tempo jest zaskakujące, ale z drugiej strony da się to wytłumaczyć. Z punktu widzenia logiki partii, która ma większość, jest to uzasadnione. Pytanie czy to jedna z kilku mocnych decyzji, które są kontrowersyjne i które PiS chce podjąć w tej pierwszej fazie, czy to zapowiedź stylu uprawiania polityki.

J.B: Sprawna maszynka do glosowania czy pójście na rympał?

Bartosz Brzyski: Ja się zgodzę, że tempo wprowadzania zmian przez PiS jest imponujące. Nie pamiętamy co się działo tydzień temu i jakie tematy dominowały. Wydaje się, że trzeba patrzeć na szerszy kontekst. Niesprawiedliwe jest to w jakim tonie wypowiadamy się o zmianach PiS. To konsekwencja zmian przeprowadzonych przez PO. Należy krytycznie patrzeć na to co się wydarzyło w nocy, ale nie można zapomnieć o perspektywie, w której operujemy.

J.B: Może racje miała jedna z przedstawicielek Nowoczesnej, która mówiła, że w Polsce nie obowiązuje konstytucja, ale prawo Hammurabiego? Co PO PiS-owi to PiS Platformie?

R.M: Dokładnie. Tak jak wcześniej mówiliśmy. To co się wydarzyło jest przejawem pewnego sposobu uprawiania polityki i psucia demokracji, z czym mamy do czynienia od dawna. To zjawisko można określić mianem nieskonsolidowanej demokracji. Nasze działania polityczne są nieformalne. Mamy do czynienia z szukaniem luk w prawie. Kto kogo przechytrzy, ten jest lepszy. To falandyzacja prawa. Widzimy to, mówimy o tym. To praktyka, z którą mamy do czynienia w Sejmie od dłuższego czasu. Trzeba krytycznie podejść do próby odwołania 5 sędziów Trybunału. To nie usprawiedliwia tego, że wcześniej PO powołała niezgodnie z literą prawa 2 sędziów. Jednak takie zachowania jednej i drugiej partii należy uznać za negatywne z punktu widzenia konsolidacji demokracji. Brakuje dobrych nawyków. Jak nie ma obyczajów demokratycznych to trzeba je ustanowić. Pamiętam jak w kampanii prezydenckiej Bronisław Komorowski mówił, że nie wystąpi w debacie z innymi kandydatami. Mówił, że nie ma takiego zwyczaju. To dobry zwyczaj, więc należy go ustanowić. Druga sprawa to jest to z czym mieliśmy do czynienia teraz i w przypadku działań PO związanych z powoływaniem sędziów TK. Ustanawia się nowe, negatywne i niedemokratyczne nawyki. Takie precedensy będą się ciągnąć. To ustanawia wzór zachowania.

J.B: To smutne. Wszystkim się chyba wydawało, że 25 lat to wystarczający czas, żeby pewne nawyki okrzepły. Co z tym trójpodziałem władzy? Jest problem czy nie?

B.B: Czy jest zamach? Na pewno będą reperkusje w odniesieniu do postrzegania TK. Uważam, że jak chodzi o logikę działania PiS, zachowanie było logiczne. W momencie kiedy PiS obawiało się, że w dłuższej perspektywie projekty będą odsyłane do TK i wetowane jako niezgodne z konstytucją, to była to jedyna logiczna decyzja. Ustanawiamy pewien sposób myślenia funkcjonowania i stanowienia prawa, który balansuje na granicy, z którą do tej pory nie mieliśmy styczności. Trzeba na to patrzeć długodystansowo. Trudno dzisiaj powiedzieć jak to się rozwinie. Z punktu widzenia politycznego to zrozumiałe. Z punktu widzenia prawa i dobrego obyczaju jest to negatywne.

J.B: Jakbyśmy wyszli na ulicę i spojrzeli na to z perspektywy wyborców to Polaków to interesuje?

R.M: Polityka Polaków interesuje w skromnym stopniu. Są tematy rozpalające opinie publiczną. Ta sprawa miała miejsce w nocy, ale cały czas o tym mówmy i będziemy mówić. Do opinii publicznej temat dotrze. Ważna jest również pamięć o tym, że PiS wygrał wybory i ma kapitał zaufania i rezerwę poparcia. To najlepszy moment, żeby podejmować niepopularne decyzje. Pytanie czy nie marnujemy czasu na decyzje w kwestiach, o których cały czas mówimy. Tracimy czas na inne niepopularne decyzje. Na to braknie pewnie czasu. Z punktu widzenia partii to dobry moment na podejmowanie takich decyzji. Pewnej grupie wyborców PiS te działania się spodobają, ale nie wszystkim

J.B: Popatrzmy na tych, którzy stracili lub zyskali w opozycji. PO wczoraj abdykowała? Można to tak nazwać?

B.B: Mój przedmówca powiedział o dobrym momencie na takie zmiany. PO jest pogrążona w kryzysie, nie ma cały czas władz. Głównym wygranym jest Nowoczesna. Nie wiem czy wyjście z sali było dobrym pomysłem. Taka demonstracja nikomu nie służy. Patrząc na kondycję PO i Nowoczesnej to Nowoczesna ma przewagę. Pan Kosiniak-Kamysz jest też dobrym przywódcą. On pokazuję merytoryczną stronę. PSL idzie w ciekawą stronę.

J.B: Ryszard Petru to może być lider opozycji?

R.M: Jest bardziej wiarygodny niż PO. PO wyszła z sali plenarnej. To było jedno z lepszych rozwiązań. Obrona swojego stanowiska jest niewiarygodna. Jest jedna rzecz zabawna i straszna. Jadąc tutaj słyszałem, że PO zaproponuje swój pakiet demokratyczny. To określenie jest bardzo popularne. Sprawa jest ciekawa, bo ta sama PO pakiet demokratyczny PiS odrzuciła w roku 2014. Będziemy się bawić. Każda partia będzie chciała demokracji, ale jak dojdzie do władzy to będzie uważała, że demokracji jest za dużo. Bijmy się we własne piersi i zauważmy, że mamy słabej jakości elity polityczne. Demokracja działa jak klasa polityczna reprezentuje wysoki poziom moralny i intelektualny. Z tym mamy problem.

J.B: Chyba trudno przewidzieć co nas może czekać w ciągu najbliższych tygodni?

B.B: Tak, ale patrząc na tempo zmian to na pewno tego nie wytracimy. Za tydzień sprawa TK przycichnie. Będzie coś nowego, ale trudno powiedzieć co.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"