Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"To jak czytać książkę i jednocześnie ją odgrywać". W świecie larpowców

Dwa tygodnie temu kilkudziesięciu policjantów przeczesywało tereny leśne w Zielonkach pod Krakowem w poszukiwaniu zabłąkanej, rannej kobiety. Według relacji świadka, 10-letniego chłopca, kobieta była okryta kocem i miała zakrwawioną twarz. Alarm okazał się jednak fałszywy. Kobieta była jedną z uczestniczek gry terenowej, tzw. larpa.

O świecie larpowców Sylwia Paszkowska rozmawiała z miłośnikami tego typu rozrywki. Gośćmi programu "Przed hejnałem" byli: Magdalena”Markotka” Kujda, twórczyni serwisu larpownia.pl, Michał “Samalai” Ladra, pomysłodawca i twórca serwisu larpownia.pl, założyciel Krakowskiej Grupy Larpowej oraz współzałożyciel Krakowskiej Sieci Fantastyki oraz Ola Wysocka, miłośniczka larpów.

Sylwia Paszkowska: Na początku sierpnia uczestnicy gry terenowej postawili na nogi kilkudziesięciu policjantów, którzy przeczesywali las w poszukiwaniu zabłąkanej kobiety. Według relacji świadka, 10-letniego chłopca, była półnaga i zakrwawiona. Często podczas LARPów zdarzają się takie sytuacje, że wasza zabawa przestaje być śmieszna dla osób trzecich? Czy raczej LARPy rozgrywają się w miejscach, w których raczej nikogo poza uczestnikami gry nie ma?

Magda "Markotka" Kujda: Nigdy nic podobnego nam się nie zdarzyło, chociaż kilka lat temu była taka sytuacja, że już po larpie kolega wszedł do sklepu z plastikową bronią, wtedy zaczepił go ochroniarz mówiąc, że nie wolno wchodzić z bronią, po czym kolega wyjął z kieszeni legitymację FBI. Takie zabawne sytuacje się zdarzają.

Sylwia Paszkowska: O larpach mówi się, że to działalność na pograniczu gry i teatru. I w grach i w teatrze każdy ma przypisane role. Uczestników larpów też to dotyczy?

Michał "Samalai" Ladra: To wygląda tak, że każdy dostaje rozpiskę z informacją o osobie, w którą się wciela. Poznaje jej charakter, motywacje, ale nie ma rozpisanych dialogów. Ta osoba nie wie, co się wydarzy.

Sylwia Paszkowska: Gry mają tę cechę, że uczestnicy mają jakiś cel. Co jest celem w przypadku larpa? Jak się zaczyna, w jaki sposób się kończy? Są przegrani i są wygrani?

Michał "Samalai" Ladra: To zależy od scenariusza. Najczęściej gry terenowe mają jakiś cel, ale często celem jest po prostu odegranie jakiejś sceny, np. dzień z życia krakowskiego dworca.

Sylwia Paszkowska: Wyjaśnijmy to słowo larp. O co chodzi?

Magda "Markotka" Kujda: Larp czyli „Live Action Role Playing”.

Sylwia Paszkowska: Skąd to do nas przywędrowało?

Magda "Markotka" Kujda: Chyba z Niemiec, tam larpy traktowane są jak biznes.

Sylwia Paszkowska: Jak często spotykacie się na larpach?

Magda "Markotka" Kujda: Dwa razy w miesiącu. Czasem są to larpy terenowe, jednak częściej wynajmujemy lokale, puby.

Sylwia Paszkowska: Jaki scenariusz można rozegrać w lokalu?

Michał "Samalai" Ladra: Co miesiąc odgrywamy larpa w świecie wzorowanym na średniowieczu, odbywamy po prostu spotkania szlachty na jednym z zamków.

Sylwia Paszkowska: Macie stroje, charakteryzacje?

Ola Wysocka: Moja siostra jest zawodową charakteryzatorką. Wkręciłam ją w larpy i ona często nas charakteryzuje. Potrafi zrobić elfie uszy, brody, mnóstwo fantastycznych efektów.

Sylwia Paszkowska: Larpy różnią się od siebie i nie można ich zamknąć w sztywnych ramach, ale jak wygląda taka najprostsza forma tej rozrywki, jeśli ktoś chce dopiero zacząć się w to bawić?

Magda " Markotka" Kujda: To może być na przykład larp o temacie: "Umarł król". W takiej zabawie chodzi o to, że każdy uczestnik ma na celu przejęcie władzy albo poparcie swojego kandydata na władcę.

Michał "Samalai" Ladra: Taki larp może odbyć się równie dobrze w warunkach współczesnych, a zamiast króla może być prezydent lub szef korporacji.

Sylwia Paszkowska: Skąd bierze się scenariusze? Są gotowe w internecie?

Michał "Samalai" Ladra: Są, jednak nie korzystamy z nich. Tworzę je sam.

Magda " Markotka" Kujda: Tworzenie własnych scenariuszy jest znacznie bardziej satysfakcjonujące.

Sylwia Paszkowska: Ile trwają larpy?

Ola Wysocka: Może trwać od 2 godzin do nawet 3 dni non stop.

Michał "Samalai" Ladra: Najdłuższy larp, o jakim słyszałem trwał tydzień bez przerwy, najkrótszy godzinę.

Sylwia Paszkowska: Pod koniec sierpnia w Krakowie odbędzie się larp kilkudniowy.

Magda " Markotka" Kujda: Tak, to będzie w ostatni weekend sierpnia, zaczynamy w piątek wieczorem. Wszystko osadzone będzie w latach wojny secesyjnej, będzie też trochę magii.

Sylwia Paszkowska: Każdy może dołączyć?

Magda " Markotka" Kujda: Tak, najlepiej napisać do nas maila.

Sylwia Paszkowska: Weryfikujecie uczestników w jakiś sposób?

Michał "Samalai" Ladra: Nie, ale nie obawiamy się o bezpieczeństwo, policja jest poinformowana o imprezie, mamy też ochronę.

Sylwia Paszkowska: Takie konwenty odbywają się w Polsce od 25 lat.

Ola Wysocka: Tak, najdłużej w Polsce odbywa się konwent Orcon. W przyszłym roku obchodzi 25-lecie. Ta impreza trwa dwa tygodnie.

Sylwia Paszkowska: To jeden dwutygodniowy larp?

Ola Wysocka: Nie, to pojedyncze larpy, jedno- lub dwudniowe osadzone w przeróżnych światach.

Sylwia Paszkowska: Ile to kosztuje?

Magda " Markotka" Kujda: Wstęp kosztuje zazwyczaj 2 zł, ale w przypadku larpa pod koniec sierpnia to koszt 90 zł, bo musimy wynająć obiekt i pokryć też inne koszty.

Sylwia Paszkowska: Ale kostiumy trochę kosztują.

Ola Wysocka: To zależy, można złożyć strój za 10 zł, ale są też stroje szyte na zamówienie, metalowe zbroje, skórzane stroje, to kosztuje.

Michał "Samalai" Ladra: Ale nie jest tak, że nie da się zrobić świetnego stroju tanim kosztem. To zależy od pomysłu i umiejętności manualnych albo znajomości.

Sylwia Paszkowska: Pamiętacie najfajniejszy larp, w którym braliście udział?

Magda " Markotka" Kujda: To był larp musicalowy na podstawie "Kotów".

Michał "Samalai" Ladra: Ja w larpach uczestniczę od dziesięciu lat, ale najlepiej wspominam mój pierwszy, byłem elfem broniących enklawy elfów.

Ola Wysocka: Mój ulubiony to ten, podczas którego byłam czarownicą. Mieliśmy też rycerzy i walczyliśmy z potworami. To świetne doświadczenie. To jakby czytać książkę, jednocześnie odgrywając ją.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu