Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Tak naprawdę Słońce jest zielone"

Co trzeci człowiek, kiedy patrzy na Słońce, czuje kręcenie w nosie. Arystoteles uważał, że to dlatego, iż słońce ogrzewa nos. Dziś wiemy, że winne jest najpewniej "skrzyżowanie" nerwów wzrokowego i trójdzielnego. Czy słońce jest gwiazdą świecąca w ciągu dnia i czy rzeczywiście Kopernik skutecznie wstrzymał jego ruch? Ile razy słońce jest większe od ziemi i jaką osiąga temperaturę? Czy kiedyś słońce zgaśnie i czy wówczas całkowicie wymrze życie na ziemi? Oto pytania, które zadajemy tego lata, gdy słońce daje nam się we znaki.

"Tak naprawdę Słońce jest zielone"
Fot. Rafał Kubowicz

 O tajemnicach słońca Sylwia Paszkowska rozmawiała z gośćmi programu "Przed hejnałem", którymi byli: Janusz Nicewicz, nauczyciel prowadzący zajęcia w Młodzieżowym Obserwatorium Astronomicznym w Niepołomicach oraz dr hab. Marian Soida z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Sylwia Paszkowska: Słońce ostatnio mocno dało się nam we znaki, ale te upały tegoroczne to tak naprawdę nic. Słońce stać na więcej.

Janusz Nicewicz: Mamy idealną lokalizację. Słońce nie jest za gorące. Gorzej jest na Wenus, na Merkury. My naprawdę mamy fajne warunki. Jesteśmy w odpowiedniej odległości od Słońca. Sytuacja jest komfortowa. Na razie.

Sylwia Paszkowska: Ile czasu tego komfortu nam zostało?

Janusz Nicewicz: Są różne szacunki. Niektórzy mówią, że zostało nam 5 miliardów lat i Słońce zakończy swój żywot, a inni z kolei twierdzą, że pozostało 8 miliardów lat.

Sylwia Paszkowska: Ale dla nas to niewiele zmienia.

Janusz Nicewicz: Tak. Tak naprawdę na Ziemi zacznie się robić ciepło za miliard, może dwa miliardy lat, wtedy będziemy musieli znaleźć inną planetę do mieszkania albo wyginiemy.

Sylwia Paszkowska: Wiele osób tak naprawdę nie wie, czy Słońce to gwiazda czy planeta.

Janusz Nicewicz: Słońce jest gwiazdą.

Sylwia Paszkowska: Zdumiewa mnie to, że naukowcy są w stanie podać skład procentowy Słońca.

Janusz Nicewicz: Nie da się na Słońcu wylądować, ale były pobierane próbki ze światła słonecznego i to je analizujemy, na ich podstawie określamy skład Słońca i jego masę.

Dr hab. Marian Soida: Ta masa jest zaledwie 300 tys. razy większa od Ziemi. Zaledwie, bo są cięższe obiekty w kosmosie.

Janusz Nicewicz: Promień słoneczny jest sto dziewięć raz większy od promienia ziemskiego. A żeby zrównoważyć masę Słońca w stosunku do Ziemi to trzeba by po jednej stronie wagi ustawić 330 tysięcy wielkości Ziemi.

Sylwia Paszkowska: A Słońce to gwiazda młoda czy stara?

Dr hab. Marian Soida: Słońce jest gwiazdą młodą. Gwiazdy się rodzą, umierają. To wszystko, co widzimy na niebie należy do tzw. trzeciej populacji. Wiek Słońca to 5 miliardów lat.

Sylwia Paszkowska: Dlaczego dzieci, kiedy rysują Słońce na obrazku zawsze jest ono żółte?

Janusz Nicewicz: Słońce o wschodzie i zachodzie jest czerwone, w południe niemal białe, kiedy jest mgła, wtedy jest lekko żółtawe. Tak naprawdę jednak Słońce jest zielone. Tak wynika z naszych badań.

Sylwia Paszkowska: Wycieczka w stronę Słońca zajęłaby nam sto lat, a ile czasu zajmuje promieniom słonecznym dotarcie do Ziemi?

Janusz Nicewicz: Światło podróżuje z prędkością 300 tys. km na sekundę. Ze Słońca do Ziemi dociera w czasie ośmiu minut i dwudziestu sekund. Gdyby Słońce zgasło, ta informacja dotarłaby do nas po ponad ośmiu minutach.

Sylwia Paszkowska: Jak to jest, że ta gazowa kula tworzy tak konkretną rzecz, zdawałoby się - materię?

Dr hab. Marian Soida: Winna temu jest grawitacja, przyciąganie się mas, masy przyciągają się nawzajem i formują kulę.

Sylwia Paszkowska: Ile ważylibyśmy na Słońcu, gdyby dało się na nim stanąć?

Janusz Nicewicz: Ja ważyłbym dwie i pół tony.

Dr hab. Marian Soida: To kwestia przyspieszenia grawitacyjnego. Ważylibyśmy 30 razy więcej niż na Ziemi.

Sylwia Paszkowska: Na Słońcu nie ma spokoju, coś wybucha, wieją wiatry.

Dr hab. Marian Soida: Na Słońcu i w Słońcu nie ma spokoju. Słońce świeci, bo wodór jest w reakcjach termojądrowych przetwarzany w hel i cięższe pierwiastki. W ciągu sekundy 500 mln ton wodoru jest przerabianych, to wszystko wybucha. To niewyobrażalny, trwający 5 miliardów lat wybuch.

Sylwia Paszkowska: Gdzie o Słońcu można dowiedzieć się więcej, bo to, co udało nam się powiedzieć to zaledwie wycinek?

Dr hab. Marian Soida: To ja zareklamuję kolegę. Najlepsze miejsce, zwłaszcza dla młodzieży i dzieci, to Młodzieżowe Obserwatorium Astronomiczne w Niepołomicach.

Janusz Nicewicz: Są prelekcje, warsztaty, kółka, gdy jest pogoda są też obserwacje, a kiedy nie ma, można pooglądać niebo pod "sztucznym niebem". Zapraszam też do kolegi do Obserwatorium Astronomicznego UJ. Tam raz w miesiącu organizowane są "Wieczory z gwiazdami". Jest też Obserwatorium Astronomiczne Uniwersytetu Pedagogicznego na Suhorze i niedawno otwarte Obserwatorium Astronomiczne w Rzepienniku Biskupim.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"