Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Podwójna rola matki i pracownika naukowego

Od października działa w Krakowie żłobek dla dzieci studentów. W Instytucie Pedagogiki UJ istnieje specjalny pokój, w którym studenci-rodzice mogą przewinąć swoje dziecko, nakarmić je, zostawić pod opieką babci, niani czy koleżanki, a także zdać egzamin czy umówić się na konsultację z profesorem, równocześnie mając na oku malucha. W programie "Przed hejnałem" Sylwia Paszkowska rozmawiała z inicjatorkami akcji tworzenia pokoiku dla dzieci.

Gośćmi programu "Przed hejnałem" były dr Małgorzata Kozak i dr Małgorzata Michel z Instytutu Pedagogiki UJ.

Sylwia Paszkowska: Obydwie panie miałyście, a właściwie macie, podwójną rolę - pracownika naukowego i matki. Jak to było na początku, pamiętają panie?

Dr Małgorzata Michel: Ja pamiętam bardzo dobrze, choć mój syn jest teraz nastolatkiem. Te czasy, kiedy byłam mamą-studentką, były inne, ale z perspektywy czasu wiem, że to była jedna z lepszych decyzji w moim życiu, bo kiedy skończyłam studia mój syn miał 2 lata, a ja mogłam iść do pracy.

Sylwia Paszkowska: A był czas na celebrowanie bycia mamą?

Dr Małgorzata Michel: Nie chodziłam na część zajęć, wykładowcy byli przychylni, hormony dawały mi sporo siły, więc czas na celebrowanie macierzyństwa był.

Dr Małgorzata Kozak: Moje dzieci urodziły się w czasie studiów doktoranckich, jednak praca na uczelni umożliwia bycie mamą, bo nie jest to wchodzenie z domu na pół dnia, na osiem godzin, więc spokojnie to godziłam. Był jednak czasem taki problem, że nie miałam gdzie przewinąć dziecka.

Sylwia Paszkowska: My najczęściej mówimy o matkach, rzadko o mężczyznach w takiej roli, bo w życiu ojca-studenta zmienia się znacznie mniej. Choć są wyjątki.

Dr Małgorzata Kozak: Był u nas kiedyś w instytucie tata-student i to było zachwycające jak on radzi sobie z dzieckiem, brał je na zajęcia, zajmował się po zajęciach, bardzo często korzystał z udogodnień, jakie na uczelni mamy.

Sylwia Paszkowska: Jakie to udogodnienia? Co udało wam się stworzyć? Jak to zrobiłyście?

Dr Małgorzata Michel: To nie było trudne. Okazało się, że nie potrzeba dużo przestrzeni, że każdy z nas ma jakieś zabawki w domu, a do tego władze były przychylne, pomogły nam też koła naukowe i w ten sposób powstały dwa miejsca.

Dr Małgorzata Kozak: Kiedy powstawał pomysł pierwszego miejsca, to był czas obrony mojej pracy doktorskiej. Początkowo to miały być miejsca dla doktorantek i pracowników. Udało nam się z Małgosią uzbierać skromny budżet, zorganizować przewijaki, kupić materiały higieniczne, plastyczne, wygospodarować kącik i stworzyłyśmy miejsce, gdzie dziecko może poczekać, zostać nakarmione, pozostając pod opieką kogoś bliskiego, kiedy mama albo tata oddaje się procesom studiowania.

Dr Małgorzata Michel: Ja kiedy widzę studenta lub studentkę z dzieckiem, to na konsultacje, nawet egzaminy, zapraszam właśnie do tego pokoju. To wspaniałe, bo niektóre dzieci znam od brzuszka. Studenci-rodzice są bardzo aktywni. Zdarzyło mi się też brać studentki na ogród, tam rozkładamy kocyk i konsultuję np. mamę. Studenci wcale nie czują się zwolnieni z obowiązku, to królowie logistyki.

Sylwia Paszkowska: Ja na roku, na filologii, miałam koleżankę, która zaszła w ciążę chyba na drugim roku i ona nie miała łatwego życia, taryfy ulgowej, ale poradziła sobie dzielnie, mimo że z dzieckiem została sama. Jest nawet takie powiedzenie: "Potrzebne, jak studentce dziecko".

Dr Małgorzata Kozak: Niestety, ja obserwuję, że pojawienie się dziecka w życiu studenta często wyklucza go ze społeczności akademickiej, studenci zawieszają studia, a nawet z nich rezygnują. Jest wiele projektów, które sprzyjają studentom, którzy zostali rodzicami, my też stoimy na stanowisku, że miejsca dziecka jest przy rodzicu, a jeśli rodzic jest studentem, to miejsce jest na uczelni. Rodzice-studenci to naprawdę pilni studenci, zaliczają wszystko w terminach.

Sylwia Paszkowska: Są uczelnie, kierunki, na których o takie podejście trudniej, na których dziecko traktowane jest jako faux pas.

Dr Małgorzata Kozak: Ja miałam takie doświadczenie, równolegle, obok pedagogiki, studiując prawo. Obserwowałam zupełnie inne podejście do rodzicielstwa. Na pedagogice zawiązywały się rodziny, na prawie niemalże w ogóle.


(Marlena Zając/dr)

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów