Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mieczysław Gil: "W działaniach w sprawie uchodźców brakuje profesjonalizmu"

- Byli działacze Solidarności chcą się zaangażować w przyjęcie w Polsce uchodźców - deklarował na antenie Radia Kraków senator Mieczysław Gil - działacz pierwszej Solidarności w nowohuckim kombinacie. Bruksela oczekuje, że Polska przyjmie 11,5 tysiąca uchodźców. Wcześniej Warszawa deklarowała gotowość przyjęcie dwóch tysięcy osób.

Mieczysław Gil: "W działaniach w sprawie uchodźców brakuje profesjonalizmu"
fot: Aleksandra Skóra

Zdaniem M. Gila polskie władze nie przygotowały się wcześniej odpowiednio na przyjęcie uchodźców. Mieczysław Gil w najbliższych wyborach będzie startował do Senatu z listy Prawa i Sprawiedliwości w okręgu nowohuckim.


Zapis rozmowy Jacka Bańki z senatorem Prawa i Sprawiedliwości, Mieczysławem Gilem.

Startuje pan do Senatu w okręgu nowohuckim. Jak pan przyjmuje powrót ze Świętokrzyskiego? To powrót do domu?

- Nie. To bycie znowu w Nowej Hucie. Wszystkie swoje działania mam związane z Hutą, z Solidarnością, tam do szkoły chodziłem. W Świętokrzyskiem startowałem, bo tu nie byłem brany pod uwagę. Zgodziłem się, przygotowałem się do ich problemów. Osiągnąłem w miarę dobry wynik.

Teraz o mandat powalczy pan z posłem PO, Jerzym Fedorowiczem. Dwie legendy nowohuckie.

- Znamy się z Jerzym bardzo dobrze. Jak on zaczynał działania w Solidarności, to ja byłem szefem Solidarności. Wszyscy znajomi. Znajomych traktuje po ludzku.

Wspaniale to brzmi względem codziennej polaryzacji PO- PiS.

- Różnice polityczne są i będą. Sposób wyrażania tych różnic jest jednak ważny. To może być spokojne. Nie musi być inwektyw i wypowiedzi kwalifikujących się do najgorszych stron.

Co się może stać w Wieliczce? Maciej Klima, który miał startować jako kandydat PiS, chce wystartować niezależnie. PiS przesuwa tam Zbigniewa Cichonia. Gdzie dwóch prawicowych kandydatów się bije, wygrywa ten z PO?

- Może być różnie. Sądzę, że był czas dla partii na staranniejsze przygotowanie się, przeprowadzenie rozmów. Widocznie szefowie partyjnych struktur mało starannie przygotowali się z propozycjami. Trzeba było się dogadać. Ja nie należę do żadnej partii, ale startuję z rekomendacji PiS.

Dystansuje się pan wobec tej partyjnej polityki.

- Ja prowadziłem Solidarność w Nowej Hucie, gdzie było 35 tysięcy osób. Ostatnio przyjęli mnie tam koledzy bardzo dobrze. To była dla mnie wielka satysfakcja. Zawsze kierowałem się tym, żeby się dogadywać. Nawet jak były różnice. Nigdy się nie rozstaliśmy i utrzymujemy kontakty.

Deklaracje solidarności padają od kilku minut. Od jakiegoś czasu mówimy o temacie uchodźców. Co piąty Polak nie chce widzieć u siebie uchodźców. Może w tę dyskusję powinni zaangażować się ludzie pierwszej Solidarności? Lech Wałęsa powiedział, że u siebie przyjąłby uchodźców. Co pan na to?

- Oczywiście. To dobrze, że Lech Wałęsa tak powiedział. Pewne zdarzenia jednak wybiegają przez rzetelne przygotowanie. Poza mediami w samorządach o tym się nie mówi. Każda akcja musi być wcześniej przygotowana. Musi być rzetelna informacja - ile to będzie kosztować, co to za ludzie. Czy oni faktycznie są prześladowani? Wciąż mówię, że w tych działaniach mało jest profesjonalizmu.

Może pan by się w to zaangażował z kolegami? Chociaż w dyskusję, co z tym robić.

- Właśnie o 10.00 mam spotkanie z kolegami z tamtych lat. Będziemy też o tym mówić. Zobaczymy, czy się zaangażujemy. Nigdy jeden człowiek nie zrobi wiele w sprawach publicznych. To może robić wspólnota. Jeden człowiek może dać charakter idei, ale jej nie zorganizuje.

Czyli byli działacze wolnościowi chcą się zaangażować?

- Tak. To dla nas nasze wewnętrzne „ja”.

Dzisiaj Solidarność to Piotr Duda?

- Nie. Solidarność to tysiące ludzi. Obserwowałem to w Wieliczce w czasie naszej konferencji. To też emerytowani działacze. To więcej osób. Nigdy przywódca nie jest Solidarnością, łącznie z Lechem Wałęsą.

Jak pan przyjmuje doniesienia Newsweeka, że Piotr Duda pławi się w luksusie z rodziną w jednym z nadmorskich sanatoriów?

- Jak był taki przypadek, to nie będzie to dobrze odebrane. Nie wiem jak było. Nie sądzę, żeby Piotr Duda zarządził, żeby tak było. Pewnie wynikało to z gościnności szefów tego hotelu. Sądzę, że na tle afer w Polsce ta afera nie jest tak groźna.

To sanatorium, prowadzone przez związkową spółkę, zatrudniało ludzi na śmieciówkach. Gdy sprawa wyszła, wyprowadziło pracowników do firm zewnętrznych, gdzie też są na śmieciówkach. Nie jest to kompromitacja osoby, która tak walczy ze śmieciówkami?

- O walce ze śmieciówkami należy mówić. To sprawa patologii w Polsce. Ocena przewodniczącego jest osobnym tematem.

Jakby się to potwierdziło, to szef Solidarności będzie mniejszy w pana oczach?

- Ja nie głosuję, ale będę oceniał go po zasadniczych kwestiach. To zdarzenie ocenię mniej delikatnie. To jednak nie jest podstawa do oceny generalnej.

Pełna dyplomacja.

- To moje podejście. Nie jest to najlepsze zachowanie. Ja tego nie praktykuję, ale miałem też sytuacje, że podano mi różne posiłki czy napoje. To mnie zaskakiwało. Tacy są gospodarze.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"