Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ładne i proste zęby... to nie takie proste?

Proste zęby to dziś teoretycznie żaden problem. Leczenie ortodontyczne można zacząć już w wieku kilku lat, a skończyć mając kilkadziesiąt. Trzeba tylko uzbroić się w cierpliwość, bo kolejki do gabinetów ortodontycznych są niebagatelne. Na wizytę trzeba czekać miesiące, a gdzieniegdzie nawet rok. Do tego trzeba doliczyć koszty leczenia uzębienia. To wydatek blisko 4 tysięcy złotych bez kosztów dodatkowych.

Ładne i proste zęby... to nie takie proste?
Fot. pixabay

Gdzie jest więc NFZ, który refunduje leczenie ortodontyczne? Okazuje się, że w Małopolsce mamy 46 miejsc, w których można wykonać usługi ortodontyczne w ramach NFZ, i mogłoby być ich więcej, ale brakuje chętnych specjalistów. O leczeniu ortodontycznym w programie "Przed hejnałem". 

Goście:

prof. dr hab. Bartłomiej Loster - ortodoncji, Prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego, Prodziekan Wydziału Lekarskiego CM UJ, 

Elżbieta Bukowiec - starszy specjalista w Dziale Kontraktowania Świadczeń Stomatologicznych Małopolskiego Oddziału NFZ.

- W Małopolsce mamy 46 miejsc, w których świadczone są usługi ortodontyczne w ramach NFZ. W Krakowie takich punktów jest 19, w Tarnowie 2, w Nowym Sączu 4. W powiecie proszowickim nie ma takiego punktu, w Wieliczce też nie. Ortodoncja się komercjalizuje, ortodonci nie chcą pracować w ramach umów z NFZ. Czy to prawda?

Elżbieta Bukowiec - W trakcie konkursu w 2014 roku ogłosiliśmy postępowanie konkursowe na wszystkie powiaty w Małopolsce. Gdyby byli chętni na te świadczenia, zakontraktowalibyśmy je, ponieważ wszystkie oferty w ramach ortodoncji zostały przyjęte w tym konkursie.

- Pula przeznaczona na opiekę ortodontyczną jest wyczerpywana?

Elżbieta Bukowiec - Jeśli nie została ona wyczerpana z powodu braku ofert, to zostały te środki przekazane do powiatów ościennych. Ortodonci, którzy zakupili te świadczenia, pracują na większą liczbę etatów. Małopolska jest drugim oddziałem w Polsce, który ma wysoką cenę świadczenia - 1,35. To oznacza, że liczba punktów za procedurę jest określona przez zarządzenie prezesa.

- Ile kosztuje pierwsza wizyta diagnozująca problem?

Elżbieta Bukowiec - Kosztuje 30 złotych.

- Prywatnie kosztuje 50-60 zł.

Elżbieta Bukowiec - Są oddziały jak dolnośląski, gdzie jest niska cena - 1,07 i ortodonci pracują w ramach tej ceny.

- Terminy na wizytę u ortodonty w ramach NFZ są długie. Trzeba czekać pół roku w Krakowie.

Elżbieta Bukowiec - W niektórych miejscach w Krakowie te terminy są już na listopad. Polecałabym pacjentom, by korzystali z naszej strony internetowej. Tam są numery telefonów, można zadzwonić, dopytać o termin wizyty. Z doświadczenia wiem, że te terminy nie są aż tak dalekie. 

- Do jakiego wieku finansowane jest leczenie ortodontyczne?

Elżbieta Bukowiec - Do 12 roku finansowane są aparaty ortodontyczne, do 13 konsultacje i kontrola.

- Te aparaty można zakładać małym dzieciom, czy trzeba poczekać, aż będą stałe zęby? Do 12 roku życia refundowane są aparaty, a można je zakładać w wieku 8 lat. Mamy tylko cztery lata na leczenie w ramach NFZ.

Prof. dr hab. Bartłomiej Loster - To, co NFZ nam oferuje, to jest minimalny wycinek ewentualnych potrzeb pacjentów, to wstęp do leczenia. Mówimy o leczeniu ortodontycznym, którego NFZ w ogóle nie oferuje. Jeśli mówimy o wczesnym leczeniu, to nie jest kompleksowe rozwiązanie problemu. Leczenie nie powinno być prowadzone wtedy, gdy nam nakazuje paragraf, ale wtedy gdy dziecko potrzebuje tego leczenia. Leczenie powinno być prowadzone w skoku wzrostowym. Skok wzrostowy to nie jest 12 rok życia, u dziewczynki będzie to 9 rok życia, u chłopców 14 rok życia, więc systemowo NFZ wyklucza chłopców z leczenia ortodontycznego. NFZ oferuje nam leczenie interceptywne, czyli leczenie jako wyeliminowanie w okresie rozwoju problemu blokującego wzrost. 

- Proste zęby ważne są nie tylko ze względów estetycznych. Kiedy trzeba podjąć leczenie ortodontyczne?

Prof. dr hab. Bartłomiej Loster - Prezentowanie się jest bardzo ważne. Dobrostan każdego pacjenta jest częścią definicji  zdrowia. Problem okluzyjny może być objawem problemu zdrowotnego, np. wady w zakresie twarzowej części czaszki. Może też doprowadzać do patologii, np. zgryz głęboki może doprowadzić do tego, że zęby górne mogą urażać błonę śluzową. To destrukcyjne działanie musi być eliminowane. 

- W jakim wieku dziecka powinniśmy pójść z nim do ortodonty? 

Prof. dr hab. Bartłomiej Loster  - Każde dziecko powinno być dwa razy zbadane. W wieku 5-6 lat, kiedy następuje rozwój kostny, który można trochę ukierunkować. Kość rośnie cały czas. Musimy dziecko zbadać przed interwencją, a nie gdy problem narasta. A drugie badanie około 9. roku życia.

- To jest leczenie wieloletnie.

Prof. dr hab. Bartłomiej Loster  - Nie powinno być wieloletnie. Powinniśmy interweniować, gdy jest to konieczne i możliwie w jak najkrótszym czasie, żeby nie zrazić dziecka. Mówi się, że dziecko chce współpracować dwa lata. Potem możemy mieć problem z leczeniem.

- Czy w każdym wieku można zacząć leczenie ortodontyczne? Nawet, jeśli pewne rzeczy zostały zaniedbane w dzieciństwie?

Prof. dr hab. Bartłomiej Loster  - Nie ma granicy wieku. Nawet u osób dorosłych można wiele zrobić. 60 i więcej lat - to są pacjenci, którym jesteśmy w stanie pomóc. 

- Ale w tym wieku nie możemy liczyć na NFZ. Na co konkretnie możemy liczyć w ramach tych świadczeń?

Elżbieta Bukowiec - Pacjent począwszy od badania lekarskiego może liczyć na badania kontrolne, wykonanie zdjęć, aparatu jedno i dwuszczękowego do 12 roku życia.

- Aparaty metalowe i ceramiczne nie są refundowane?

Elżbieta Bukowiec  - Nie, tylko aparaty ruchome do zdejmowania.

- A czy wszystkie wady możemy nimi skorygować?

Prof. dr hab. Bartłomiej Loster - Te aparaty możemy podzielić na dwie grupy. Czynnymi jesteśmy w stanie poprawić przeszkodę, np. wychylanie zębów. Druga grupa to aparaty czynnościowe dwuszczękowe, które w okresie wzrostu mogą poprawić podstawy, bazy kostne. Później aparatem stałym możemy zęby wyrównać. To, co NFZ oferuje, to jest pierwszy etap leczenia, ale w większości przypadków nie jest to końcowy etap.

- Czyli rodzice muszą przygotować się na koszty. Ile kosztuje aparat, już w tym drugim etapie leczenia?

Prof. dr hab. Bartłomiej Loster  - Jest to koszt leczenia od 7 do kilkunastu tysięcy złotych - to cena rozłożona w czasie.

- Do ortodonty możemy przyjść bez skierowania.

Elżbieta Bukowiec - Do każdego stomatologa, chirurga możemy przyjść bez skierowania. Żądanie od pacjenta skierowania jest bezprawne.

- Czy bolesne jest leczenie ortodontyczne? 

Prof. dr hab. Bartłomiej Loster - Mamy grupę pacjentów, którzy chcą zacząć leczenie, ale potem jeszcze bardziej chcą je skończyć. Leczenie nie jest bolesne, ale po założeniu aparatu zęby mogą być wrażliwe na nacisk.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"