Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

J. Soska: Nad nowymi przepisami o obrocie ziemią rolną trzeba się zastanowić. To cholernie trudny temat

Rząd zajmie się projektem ustawy o obrocie ziemia rolną. Nowa regulacja budzi sporo emocji, bo w znacznym stopniu ogranicza możliwość sprzedaży gruntów.

J. Soska: Nad nowymi przepisami o obrocie ziemią rolną trzeba się zastanowić. To cholernie trudny temat
fot: A. Skóra

Ustawa przewiduje prawo pierwokupu dla sąsiada-rolnika, dzierżawcy lub Agencji Nieruchomości Rolnej.


Zapis rozmowy Jacka Bańki z radnym wojewódzkim z PSL, Jackiem Soską.

Jak pan ocenia proponowane zapisy nowej ustawy?

- To co wypracowały stare kraje Unii to tam jest kwestia tak zwanego użytkowania, posiadania w celu użytkowania. W dalszym ciągu okradanych jest około 3 milionów hektarów ziemi. Dopłaty biorą właściciele a nie użytkownicy. Ponad 80% ziemi w starych krajach UE jest dzierżawiona. W Polsce odwrotnie. 90% ziemi jest użytkowana przez właścicieli. W starej Unii ziemia jest przedmiotem kapitału, może wiele razy w ciągu roku zmieniać właściciela. Pytanie dlaczego rolnik nie może sprzedać drożej ziemi jak ma kupca, który chce drożej zapłacić? Dam przykład. Rolnik ma 40 hektarów i ma 4 dzieci. Nikt nie chce zostać na wsi. On ma sprzedać sąsiadowi po 20 tysięcy za hektar. Trafia się ktoś, bo ziemia będzie otwarta dla innych i oni dają 50 tysięcy za hektar. Dzieci mu powiedzą - sprzedaj po 50 tysięcy, bo my mamy wtedy z tego więcej i inwestujemy w inne źródła dochodu.

Obowiązywać ma zasada pierwokupu. Przede wszystkim ziemię może nabyć rolnik: dzierżawca, sąsiad lub Agencja. Rolnik, czyli osoba z tej samej gminy, która tam mieszka co najmniej od 5 lat.

- Jeśli chodzi o państwową ziemię to jestem za tym. Do tej pory do 5 hektarów agencja nie kupowała. Jak chodzi o sprzedaż między sąsiadami czy na rynku to trzeba się zastanowić. Jak na wsi ludzie nie będą mieli dopływu kapitału to nie wyżyją z kilku hektarów. W Małopolsce jest 287 gospodarstw powyżej 50 hektarów. Tylko one mogą utrzymać się z podstawowej produkcji rolnej. Reszta to małe gospodarstwa. Dla mnie ważne jest siedlisko a ziemia jest dodatkiem. Byłbym ostrożny i bym pobudził wielką dyskusję na temat jak to zrobić, żeby te małe działki w Małopolsce nie straciły na wartości ziemi. To cholernie trudny temat.

Mamy jeszcze taki proponowany zapis, że nabywca będzie musiał co najmniej przez 10 lat czynnie zajmować się rolnictwem.

- Z państwowego gruntu i zasobu to tak, żeby ziemia nie była przedmiotem spekulacji i szybkiego dorobku. Kupują 100 hektarów cudzoziemcy. Rolnik, który nie może wyżyć, musi zwiększyć gospodarstwo, bo dochody zwiększa tylko produkcją, która jest wyżyłowana i musi mieć większą masę. Wtedy kupujący zabiera mu dopłaty. To zjawisko nagminne. Na to nie ma rady. Jak Jurgiel tego nie załatwi to nikt tego nie załatwi. PO z PSL i moi ministrowie tego nie załatwili, bo problem jest wstydliwy i trudny.

Tych zapisów jest sporo. Projekt jest skomplikowany.

- Skomplikowany i trudny. W Małopolsce powinien być dyskutowany. Mamy przepiękną architekturę krajobrazu. Trzeba zachować to co jest najcenniejsze. To może zachować gospodarz na kilku hektarach z siedliskiem. Muszą być kapitalne, innowacyjne rozwiązania. To psi obowiązek radnego i decydentów.

Te zapisy jaki mogą mieć wpływ na obrót ziemią w Polsce?

- Dam przykład. 3-4 transakcje były starym województwie Nowosądeckim. Jak ktoś bzdurnie mówi o komasacji i scalaniu to jest to tylko przekazanie i przelanie pieniędzy geodetom. Z tego nic nie wyjdzie.

Wpływ na ceny nieruchomości?

- W promieniu kilkudziesięciu kilometrów można kupić ziemię i do 10 tysięcy za hektar. Pytanie jaka klasa i w jakim miejscu. Ostatnio zasłyszałem, że hektar może kosztować 50 i 100 tysięcy. Pytanie kto go kupuje? Czy pozbawić posiadacza wpływu takiej gotówki, bo może sprzedać 2 hektary po 50 czy 70 tysięcy a w to miejsce kupić tańszej ziemi, która leży odłogiem? Ja byłbym ostrożny. Nie ma możliwości pozyskania pieniędzy w czystej produkcji rolnej. Koszty wytworzenia wzrosły niesamowicie. Ten, który miał kiedyś 5 krów i utrzymywał gospodarstwo, już ich nie ma. Teraz trzeba kilkadziesiąt.

Reasumując, autorzy ustawy powiedzą wprost – nie dla spekulantów z zagranicy?

- Pamiętam co powiedział Pawlak – śpieszcie się z wykupem, bo jak przyjdą z zagranicy to będziecie w trudnej sytuacji. Teraz na miejscu Jurgiela bym powiedział – zagwarantujcie użytkownikom czy dzierżawcom na kilkanaście lat tę ziemię, która będzie w czyimkolwiek posiadaniu, bo liczy się użytkownik – ten, który gospodaruje i ponosi trud. Tu jest problem dzierżawy. We Francji jest 15 lat gdzie nie można ingerować w rolników. Jaki czynsz dzierżawny?Nie ma być tak, że właściciel bierze dopłaty i jeszcze czynsz dzierżawny. Póki rolnik ma chęć podtrzymania gospodarstwa a ma 60+ lat to się szybko kończy. Znajdzie pan krowę na łańcuchu jadąc od Tatr do Helu? Nie. To bzdurne podpisanie traktatu Kopenhaskiego, gdzie rzuciliśmy wszystko do hektara, zapominając, ze w Unii dają 6 dopłat do produkcji bydła. My nie mamy bydła. Nie mamy owiec. 215 tysięcy sztuk owiec? Kiedyś to prawie 300 tysięcy było w małym województwie Nowosądeckim. To kompromitacja rządzących. Mnie też, bo nie byłem w stanie przeciwdziałać tym niedouczonym decydentom.

Przyjdą do nas osoby z grubymi portfelami po ziemię?

- Tak mówił Pawlak, on ma rację. Kapitał rządzi się swoimi prawami. On chce ulokować kapitał. Nie interesuje go produkcja i użytkowanie. To trzeba przemyśleć czy rolnik będąc w użytkowaniu tych kilkunastu hektarów, mając zagwarantowane, że przez 10 lat nikt go nie ruszy a ta ziemia niech sobie przechodzi, ale on ją użytkuje i ma wspomaganie z UE. Użytkownik ma prawo, bo dopłata w samej nazwie mówi, że jest bezpośrednio do producenta. Temat się zamyka. Trudno. Najbardziej niedouczona grupa społeczna w Polsce to administracja wymiaru sprawiedliwości.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu