Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Co oznacza decyzja sądu ws. prywatyzacji majątku PKL?

Pozwolenie na sprzedaż majątku PKL zostało cofnięte przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Teraz MSW będzie musiało raz jeszcze rozpatrzyć sprawę, ale już z udziałem starosty tatrzańskiego. Sprzedaż kolejki na Kasprowy Wierch od początku budziła kontrowersje.

Co oznacza decyzja sądu ws. prywatyzacji majątku PKL?
fot:RK

Zapis rozmowy Jacka Bańki z mec. Michałem Jaworskim oraz Karolem Wałachowskim z Klubu Jagiellońskiego.

Jacek Bańka: Co ta decyzja sądu oznacza w praktyce? To może być zapowiedź renacjonalizacji majątku PKL?

Michał Jaworski: Na tym etapie nie można jednoznacznie powiedzieć. To kwestia błędu jaki wytknął wojewódzki sąd administracyjny w postępowaniu administracyjnym przed ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Chodzi o nieruchomość i zgodę na nabycie tej nieruchomości, jako składnika mienia. Postępowanie musi być ponowione. Jak będą wyniki tego postępowania? Dopiero wtedy będziemy albo mieli przyczynę, która może skutkować nieważnością transakcji, albo przyczynę, która będzie w toku postępowania sanowana, czyli transakcja będzie ważna.

J.B: Nieważność transakcji czyli co?

M.J: Tu mamy do czynienia z trzema możliwymi działaniami. Bądź próbą podważenia tej transakcji jako nieważną, musi to być nieważność bezwzględna. To kwestia sprzeczności z przepisem ustawy. To kwestia ustawy o ochronie dóbr kultury albo ustawy o ochronie przyrody lub kwestia związana z niewykonaniem prawa pierwokupu lub z wadliwą zgodą na zbycie tej nieruchomości na rzecz podmiotu spoza obszaru wspólnotowego. Bądź to kwestia nacjonalizacji, ale jak widzę to słowo jeszcze nie padło. Kwestia repolonizacji może oznaczać odkupienie tego aktywu.

J.B: Co by to mogło oznaczać? Jakie byłyby konsekwencje tego procesu?

Karol Wałachowski: Konsekwencją będzie zmiana właściciela,tak w przypadku repolonizacji czy odkupu przez jednostkę samorządu czy Skarb Państwa. W 2013 roku za 215 milionów ta spółka została kupiona przez spółkę z Luksemburga. Od tamtej pory jest w prywatnych rękach. W 2013 roku spółka zapowiadała, że dokona dużych inwestycji, będzie rozbudowywać stoki i nic się nie stało. Być może jak zmieni się własność to będą inwestycje? Tego jednak nie wiemy.

J.B: Pytałem też o to jakie byłyby echa tej decyzji. Inwestor coś kupuje a potem unieważnia się decyzje. Jaki sygnał płynie?

K.W: To druga strona tego samego medalu. Musimy patrzeć jak spółka funkcjonuje, czy turyści przyjeżdżają na Podhale, czy stoki są atrakcyjne. Z drugiej strony musimy patrzeć na zaufanie inwestorów do naszego państwa i pewną niepewność jaką cechuje się przyszłość. Jak dwa lata temu spółka to kupiła, decyzje były pozytywne a po trzech latach chcemy to cofnąć to kolejny inwestor zastanowi się trzy razy czy inwestować w Polsce.

J.B: Jaka decyzja, biorąc pod uwagę skutki społeczne, byłaby lepsza?

M.J: Tu jest kwestia wizji politycznej. Uciekam od odpowiedzi na tak postawione pytanie. Odpowiem formalnie. Jeśli jest wada skutkująca nieważnością transakcji, powinniśmy tę transakcję podważać. Czy nie będzie roszczeń odszkodowawczych na arenie międzynarodowej ze spółki luksemburskiej czy właściciela, który jest z jednej z wysp protektoratu brytyjskiego to osobna kwestia. To może być realizowane. Do tego ma też prawo inwestor. Tu względy formalne muszą brać górę. Jakby się okazało, że spółka nabyła to na podstawie ważnych zgód, pozwoleń i decyzji to sytuacja nabiera pod kątem wiarygodności państwa, bardziej negatywnego odczucia dla inwestorów.

J.B: W świetle europejskiego prawa to jakby to mogło wyglądać?

M.J: To kwestia niedyskryminacji podmiotów, które realizują swoje inwestycje z terenów zagranicznych, zarówno z Europy jak i spoza Europy. Tu względy będą podobne. Kwestia nazwania tego repolonizacją niekoniecznie będzie sprzyjała takiemu neutralnemu gruntowi do oceny tych zdarzeń, bo to nie jest kwestia tylko czy polskie czy niepolskie. Tu jest kwestia tego czy był zachowany formalny tok procedowania przy sprzedaży. Jak wiemy, były wątpliwości i to liczne. To jednak nie jest clue sprawy. Potrzebny jest audyt prawny.

J.B: To może być początek sekwencji procesu odzyskiwania sprywatyzowanych spółek? Były takie zapowiedzi w kampanii.

K.W: Tego nie wiem. Trzeba pytać rządzących. Trend światowy jest taki, że odchodzimy od myślenia, że to co jest państwowe to jest nieefektywne a to co prywatne jest sprawne. Na świecie w ostatnich latach powyżej 10% największych firm, ich właścicielem jest państwo. Można wymienić volkswagen czy samsung. Jest tak, że przedsiębiorstwa państwowe posiadają dużo dłuższy horyzont swojego działania. Przedsiębiorstwa prywatne potrzebują szybką rentowność i duży zysk. Przy tej spółce, o której mówimy, inwestycje, które ona robi, są kapitałochłonne. Budowa wyciągu czy adaptacja gór jest kapitałochłonna. Jest wymagany długi horyzont inwestycyjny. Więc prawdopodobnie jakby przedsiębiorstwo należało do państwa, byłoby lepsze. Jak chodzi o ten trend to zobaczymy jak będzie w Polsce. Na świecie powoli wracamy do tego, że część firm jest we własności Skarbu Państwa.

M.J: O ile państwo na to stać. Tu jest problem. To kwestia amortyzacji środków trwałych, taka spółka wymaga inwestycji. To było brane pod uwagę przy decyzjach dotyczących sprzedaży przedsiębiorstwa. Ja mam obawę czy będzie Skarb Państwa stać na realizację tych inwestycji. Zakładam, że tak. Zobaczymy jak to się rozwinie. Tu się zgodzę, że są przykłady dużych przedsiębiorstw administrowanych bezpośrednio przez administrację rządową bądź samorządową, dobrych przykładów szukamy daleko. To na przykład Washington Dalace Airport, gdzie mamy wprost z administracją rządową a jest to jedno z najbardziej efektywnie zarządzanych przedsiębiorstw w USA. Faktycznie się da. Pytanie jest o zamożność portfela. Rozumiem, że Skarb Państwa będzie w stanie te inwestycje poczynić, jak efekt tych rozstrzygnięć będzie na korzyść Skarbu Państwa.

J.B: Jak rzeczywiście byłby to początek sekwencji to jak powinniśmy ten proces rozpatrywać, biorąc pod uwagę sprawy ekonomiczne, polityczne i symboliczne? Co by to było dla panów?

K.W: Jako ekonomista powiem, że rzeczy ekonomicznie powinny być istotne. Powinniśmy brać pod uwagę długą perspektywę. Często jest tak, że w krótkiej perspektywie odkup państwowej spółki czy prywatyzacja daje duże korzyści. Jednak spółki Skarbu Państwa to spółki, które płaca podatki w Polsce, tu zatrudniają ludzi, tu są miękkie usługi, badania i rozwój. Po prywatyzacji spółki zagraniczne lubią te rzeczy wywozić do siebie. To jasne, że przedsiębiorstwo woli w swoim państwie te usługi spełniać.

J.B: Jaki to byłby wymiar?

M.J: Tu przedsiębiorstwo nie jest w stanie wywieźć aktywów do siebie. Jednak faktycznie transfer zysku i podatków jest. Zwłaszcza w przypadku protektoratu Wysp Brytyjskich, gdzie mamy brak takiego podatku. To optymalizacja tylko dla właściciela. To problem. Jaki to wymiar? Dla strategicznych dóbr kultury powinien być element kontroli po stronie samorządu czy państwa. Ja bym się opowiadał za gminami. Rzeczywiście na arenie międzynarodowej w kontekście makroekonomicznym te zdarzenia będą negatywnie oceniane. Najlepsze jest szukanie wyjścia salomonowego z takiej sytuacji.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"