Wtorek, 27 paź 10 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Chcemy stworzyć tym dzieciom możliwość dalszej nauki"

Fundacja "Szkoły na Końcu Świata" rozpoczyna zbiórkę funduszy na odbudowę jednej ze szkół w nepalskim rejonie Mount Everestu. Na skutek wiosennego trzęsienia ziemi wioska Salabesi prawie przestała istnieć. Miejsca, które zostały bezpowrotnie zniszczone lub takie, które są z różnych powodów ważne dla Nepalczyków - to właśnie przedstawiają zdjęcia przygotowane przez znanych podróżników. Wydrukowane na płótnie są symbolicznym nawiązaniem do tybetańskich proporców modlitewnych, thanek. Od dziś można je kupować i w ten sposób pomagać dzieciom, które w wyniku trzęsienia ziemi nie tylko straciły domy, ale także szkołę, która była dla nich schronieniem.

"Chcemy stworzyć tym dzieciom możliwość dalszej nauki"
Dzieci w Jharkot. Fot. dzięki uprzejmości gości programu

O szkole na końcu świata rozmawiamy w programie "Przed hejnałem" 1 września, w dniu rozpoczęcia nowego roku szkolnego z gośćmi: Magdaleną Gołębiowską–Śmiałek, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, prezes Fundacji „Szkoły na końcu świata” i Andrzejem Śmiałkiem - współzałożycielem Fundacji.

- Dzisiaj w Polsce początek roku szkolnego. Jak wygląda nauka w Nepalu?


Magdalena  Gołębiowska – Śmiałek - W Nepalu rok szkolny rozpoczyna się z końcem kwietnia, a kończy w połowie marca. To ze względu na różnice geograficzne i różnice w porach roku. 


- Tam szkolnictwo jest tak zorganizowane jak u nas? Jest Ministerstwo Edukacji?


Magdalena  Gołębiowska – Śmiałek - Od 1971 roku jest Ministerstwo Edukacji, które stara się zorganizować formalnie przestrzeń edukacji. Niestety tylko formalnie. Przez ten czas, od kiedy ono istnieje, szkolnictwo się nie rozwinęło. Jest problem w przekonaniu obywateli, by się uczyć. Są trzy rodzaje szkół, ale tylko zakładane przez lokalnych entuzjastów są najbardziej efektywne. 


- Wy wpisaliście się w nurt entuzjastów działania na korzyść dzieci w Nepalu.


Andrzej Śmiałek - Zaczęło się to dawno temu. Zbieg okoliczności sprawił, że znaleźliśmy się całą rodziną w wiosce Jharkot. Wielu turystów z Polski tam dociera. Trafiliśmy przypadkiem do szkoły w wiosce, która jest szkołą prywatną, Codziennie borykają się tam dzieci z trudnościami, więc okazało się, że nasza pomoc jest wskazana. Impulsem do zaangażowania się w tę pomoc był fakt, że córka Janka obchodziła 8. urodziny.


- Co się stało w te urodziny Janki?


Andrzej Śmiałek - Serdecznie została przywitana przez wszystkich uczniów. Tam dziewczynki nie mają jasnych włosów, więc wzbudziła powszechne zainteresowanie. Dzieci wspaniale zaczęły się komunikować. Zostaliśmy tam przez 2 tygodnie i poznaliśmy bliżej ich problemy. Założyliśmy fundację, by im pomóc.


- Ta działalność bieżąca fundacji polega na pomaganiu uczniom, by mogli skończyć szkołę i zdobyć zawód.


Magdalena  Gołębiowska – Śmiałek - Bardzo nam zależy, by stworzyć możliwość dalszej nauki. Te dzieci pochodzą z biednych rodzin i nie stać ich, by podjąć dalszą naukę. Pokrywamy wszystkie koszty edukacji i nie narzucamy im, jakie zawody mają wybierać. Cieszy nas, że wybierają zawody związane z ich kulturą, dzięki czemu będą mogły tam wrócić i rozwijać swój kraj.


- Jak Jharkot przetrwało trzęsienie ziemi?


Magdalena  Gołębiowska – Śmiałek - Tam było tylko jedno trzęsienie. Szkoła naszych stypendystów przetrwała, więc odczuliśmy ulgę.


- Ale inne szkoły nie miały już tyle szczęścia.


Magdalena  Gołębiowska – Śmiałek - Dostaliśmy wiadomość, że inna szkoła w Jharkot - jednego z naszych nauczycieli - została doszczętnie zniszczona. Nie uda im się przed długą zimą odbudować, wiec przeprowadziliśmy akcję, która pomoże im w odbudowie szkoły. Współpracowaliśmy z władzami, by odbudować ją w nowej formie - lepiej dostosowaną do warunków, bardziej odporną na trzęsienia.


- Jak pomagacie, jak zbieracie fundusze?


Andrzej Śmiałek - Przygotowaliśmy takie symboliczne podarki. To są zdjęcia zebrane od osób, które podróżują. Wszystkie te zdjęcia pochodzą z Nepalu, wydrukowaliśmy je na płótnie i można je kupić w formie cegiełki. 


- Jest cena minimalna, nie ma maksymalnej.


Magdalena  Gołębiowska – Śmiałek - Cegiełka kosztuje 100 zł, nie ma górnej granicy.


- To co my wyobrażamy sobie o srogiej zimie, to jest nic w porównaniu z tym, co tam panuje.


Magdalena  Gołębiowska – Śmiałek - W Nepalu są bardzo srogie zimy, dlatego mieszkańcy potrzebują naszej pomocy. Wiemy z doświadczenia, że małej grupie możemy pomóc. Te środki, które im przekażemy, zostaną przeznaczone na ten cel, na który zostały wyznaczone. 


- Dzieci i dorośli, które są na tych zdjęciach, są niezwykle pogodni.


Andrzej Śmiałek - To wynika trochę z ich odmiennego sposobu odbierania świata. Są mniej skoncentrowani na budowaniu własnej promocji. Łatwo z nimi nawiązać kontakt, nie są rozszczeniowi, nie uważają, że im się coś należy, że reszta świata powinna im pomóc w odbudowie. Teraz jest pora monsunowa, ciągle pada, jest wilgoć, więc warunki są trudne, a jednak je znoszą.


- Jak często wracacie do Nepalu?


Magdalena  Gołębiowska – Śmiałek - Staramy się jeździć co dwa i pół roku, by kontrolować to, co się dzieje, jak radzą sobie nasi stypendyści. A jest ich 9.


- Wy już jesteście Nepalozależni?


Andrzej Śmiałek - Z pewnością. Nasi znajomi też się już tym zarazili. Każdy może się zarazić. Zapraszamy do kontaktu: szkolynakoncuswiata.org

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy