Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Fetysze: wstydliwy sekret czy norma?

Fetysz – temat, który jeszcze niedawno szeptano po cichu, dziś coraz częściej trafia do otwartej rozmowy. Czym właściwie jest fetysz? Jak zmieniało się jego rozumienie na przestrzeni lat? I gdzie przebiega granica między tym, co nas po prostu pociąga, a tym, co zaczynamy nazywać fetyszem? W "Wieczornej terapii" przyjrzymy się roli kultury, która wpływa na to, co uznajemy za atrakcyjne, oraz sprawdzimy, jakie fetysze należą dziś do najczęstszych. Zastanowimy się też, czy fetyszyzm rzeczywiście częściej dotyczy mężczyzn, skąd biorą się takie preferencje i kiedy mogą one stać się źródłem problemów. Zaprasza Wioletta Gawlik.

Fetysze: wstydliwy sekret czy norma?
pexels.com

Posłuchaj rozmowy:

W klasycznym ujęciu fetysz oznaczał konkretny obiekt, który zwiększa pobudzenie seksualne i odgrywa istotną rolę w życiu erotycznym. Mogła to być rzecz, element garderoby, a czasem fragment ciała. Jednak już samo to rozumienie okazuje się dziś niewystarczające. Jak podkreśla Szafrański, współczesna wiedza pokazuje, że granice są znacznie bardziej płynne. Fetyszem może być nie tylko przedmiot, ale także zapach, określony sposób zachowania czy nawet pewien scenariusz sytuacyjny. To, co kiedyś próbowano zamknąć w sztywnych definicjach, dziś wymyka się prostym klasyfikacjom.

Największa zmiana dotyczy jednak nie samego definiowania, lecz oceny tego zjawiska. Dawniej wszystko, co odbiegało od przyjętej normy seksualnej, było albo represjonowane, albo medykalizowane. W praktyce oznaczało to traktowanie wielu ludzkich preferencji jako zaburzeń. Dziś podejście jest znacznie bardziej pragmatyczne i oparte na prostym kryterium: czy dana forma ekspresji seksualnej wiąże się z cierpieniem, przymusem albo krzywdą. Jeśli nie – nie ma podstaw, by uznawać ją za problem.

Zmiana ta nie wzięła się znikąd. To efekt rozwoju wiedzy, większej otwartości społecznej i dostępu do informacji. Istotną rolę odegrały też przemiany kulturowe, w tym większa widoczność i akceptacja różnorodności seksualnej oraz zmiany w postrzeganiu seksualności kobiet. To wszystko sprawiło, że tematy, które kiedyś funkcjonowały na marginesie, dziś są obecne w debacie publicznej i przestają budzić moralną panikę.

Warto przy tym pamiętać, że fetysze nie istnieją w oderwaniu od kultury. To, co w danym czasie uchodzi za atrakcyjne czy pobudzające, zmienia się wraz z kontekstem społecznym. Dobrym przykładem jest choćby mundur, który w przeszłości mógł symbolizować stabilność, prestiż i władzę, a przez to zwiększać atrakcyjność jego nosiciela. Dziś jego znaczenie jest inne, a sam motyw nie zajmuje już tak wyraźnego miejsca wśród najczęściej wskazywanych preferencji. Jak zauważa Szafrański, kultura wpływa przede wszystkim na to, co staje się powszechne, a co pozostaje niszowe – i te proporcje stale się zmieniają.

Jednocześnie lista potencjalnych fetyszy jest w praktyce nieskończona. W badaniach często pojawiają się pewne powtarzające się motywy, jak choćby zainteresowanie stopami, elementami garderoby czy określonymi materiałami, ale to tylko wycinek znacznie szerszego spektrum. Co więcej, granica między tym, co nazwiemy fetyszem, a tym, co jest po prostu silną preferencją, bywa nieostra. To, co dla jednych jest kluczowym elementem pobudzenia, dla innych pozostaje jedynie dodatkiem czy urozmaiceniem.

Pytanie o źródła fetyszyzmu pozostaje otwarte. Choć prowadzone są badania, nie ma jednej, przekonującej odpowiedzi, która tłumaczyłaby, dlaczego jedne osoby rozwijają konkretne preferencje, a inne nie. Próby łączenia tego z doświadczeniami z dzieciństwa czy konkretnymi cechami osobowości często okazują się zbyt uproszczone albo nie znajdują potwierdzenia w rzetelnych analizach. Jak podkreśla psycholog, ludzka seksualność jest po prostu z natury różnorodna i trudno ją sprowadzić do jednego schematu.

Współczesność wprowadza do tego obrazu jeszcze jeden element – technologię. Internet i łatwy dostęp do treści erotycznych sprawiają, że ludzie szybciej natrafiają na nowe formy zachowań i częściej je eksplorują. Pojawiają się też zupełnie nowe zjawiska, jak relacje czy doświadczenia seksualne z wykorzystaniem sztucznej inteligencji czy zaawansowanych symulacji. To dodatkowo komplikuje pytanie o to, czym właściwie jest „obiekt” w kontekście fetyszu i gdzie przebiega granica między doświadczeniem a relacją.

Ostatecznie jednak najważniejsza zmiana wydaje się prosta: odchodzimy od oceniania na rzecz rozumienia. Fetysze przestają być traktowane jako coś z definicji problematycznego, a zaczynają być postrzegane jako jeden z wielu przejawów ludzkiej seksualności. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy towarzyszy im cierpienie, przymus lub krzywda. W przeciwnym razie są po prostu częścią indywidualnych preferencji – i jak wiele innych aspektów życia, podlegają zmianom wraz z kulturą, doświadczeniem i czasem.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"