Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Chcę być blisko… ale się boję”

Bliskość to jedna z najgłębszych potrzeb, a jednocześnie coś, czego się boimy. Chcemy być z kimś, ale gdy relacja zaczyna się pogłębiać, pojawia się niepokój. Wycofujemy się, milczymy, zakładamy maski. Dlaczego? Czy lęk przed bliskością to znak naszych czasów? A może efekt doświadczeń, które każemy sobie nosić zbyt długo? Dlaczego łatwiej zwierzyć się przyjacielowi niż osobie, z którą dzielimy życie? I co sprawia, że czasem sami sabotujemy relacje, na których najbardziej nam zależy? W „Wieczornej Terapii” spróbujemy przyjrzeć się temu napięciu między potrzebą bycia razem a obawą przed odsłonięciem się. Porozmawiamy o tym, skąd bierze się trudność w budowaniu intymnych relacji, jakie mechanizmy stoją za unikaniem bliskości i o tym, jak współczesna kultura wpływa na nasze relacje. Zaprasza Wioletta Gawlik.

„Chcę być blisko… ale się boję”
pexels.com

Lęk przed bliskością. Dlaczego boimy się relacji?

Chcemy bliskości, ale jednocześnie często się jej obawiamy. Wchodzimy w relacje, a gdy robi się poważnie – wycofujemy się, milczymy albo zakładamy maski. O tym, skąd bierze się lęk przed bliskością, w „Wieczornej Terapii” Radia Kraków mówił psycholog i psychoterapeuta Marcin Szafrański.

– Nie mówimy o lęku w sensie klinicznym, tylko o trudnościach w budowaniu bliskich relacji – podkreśla Szafrański. Jak zaznacza, potrzeba intymności nie znika, a nawet rośnie, ale jednocześnie coraz trudniej ją realizować.

Bliskość wymaga ryzyka

Zdaniem psychoterapeuty problemem jest nie tylko brak relacji, ale też rosnące oczekiwania wobec nich. Chcemy więcej – większej otwartości, zrozumienia i bezpieczeństwa. To sprawia, że trudniej osiągnąć satysfakcję.

– Im bardziej zależy nam na relacji, tym trudniej się w niej otworzyć – mówi Szafrański.

W bliskich związkach często pojawia się też potrzeba utrzymania dobrego wizerunku. To prowadzi do autokreacji i „zakładania masek”, które z czasem utrudniają szczerość.

Dlaczego uciekamy?

Lęk przed bliskością może objawiać się napięciem, unikaniem rozmów albo nawet sabotowaniem relacji.

– Zdarza się, że sami tworzymy sytuacje, które prowadzą do konfliktu, bo obawiamy się, że coś i tak się nie uda – tłumaczy Szafrański.

Jednocześnie współczesna kultura „czerwonych flag” sprawia, że łatwo zaczynamy traktować relację jak test, zamiast budować zaufanie.

Jak sobie z tym radzić?

Nie chodzi o nagłe odsłonięcie wszystkiego, ale o stopniowe budowanie otwartości. Kluczowe jest też sprawdzenie, na ile nasze obawy są rzeczywiste.

– Być może to ryzyko jest mniejsze, niż nam się wydaje – podsumowuje psychoterapeuta.

Bliskość zawsze wiąże się z niepewnością. Bez niej trudno jednak stworzyć relację, w której można naprawdę być sobą.

Posłuchaj rozmowy:

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"