Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Aseksualność: orientacja, wybór czy moda?

Czy można nie odczuwać pożądania? Można. Aseksualność to temat, o którym wciąż mówi się niewiele, często nieprecyzyjnie, a jeszcze częściej – przez pryzmat stereotypów. W świecie, w którym seks jest jednocześnie wszechobecny i tabuizowany, brak zainteresowania nim bywa odbierany jako coś dziwnego, niepokojącego, a nawet wymagającego „naprawy”. W „Wieczornej Terapii” spróbujemy przyjrzeć się aseksualności bez uprzedzeń i uproszczeń. Czym właściwie jest – orientacją, tożsamością, a może czymś jeszcze innym? Czym różni się od celibatu czy obniżonego libido? I dlaczego osoby aseksualne tak często muszą tłumaczyć się ze swojego sposobu przeżywania bliskości? Porozmawiamy także o relacjach – czy można budować bliskość i związki bez seksu? Jak wyglądają takie relacje w praktyce? I wreszcie: czy obserwowany dziś spadek aktywności seksualnej wśród młodych ludzi ma coś wspólnego z aseksualnością, czy to zupełnie odrębne zjawisko? Rozmawiają Marcin Szafrański, psycholog, psychoterapeuta i Wioletta Gawlik.

Aseksualność: orientacja, wybór czy moda?
pexels.com

Posłuchaj rozmowy:

Aseksualność to nie tabu. „To po prostu jedna z form ludzkiego doświadczenia”

W „Wieczornej Terapii” Radia Kraków gościem był Marcin Szafrański, psycholog i psychoterapeuta. Tematem rozmowy była aseksualność – zjawisko, wokół którego wciąż narasta wiele stereotypów, uproszczeń i błędnych przekonań.

Jak podkreślał ekspert, osoby aseksualne bardzo często spotykają się z niezrozumieniem ze strony otoczenia. W społeczeństwie, które z jednej strony seksualność tabuizuje, a z drugiej uznaje pożądanie za coś oczywistego i powszechnego, brak zainteresowania seksem bywa odbierany jako coś „dziwnego” albo „nienaturalnego”.

Tymczasem aseksualność nie oznacza ani choroby, ani świadomego wyrzeczenia się seksu. Najprościej mówiąc, chodzi o brak lub bardzo niewielkie odczuwanie pociągu seksualnego. Dla osób aseksualnych sfera seksualna nie jest istotnym elementem życia w takim sensie, w jakim bywa dla większości społeczeństwa.

To nie celibat i nie zaburzenie

W rozmowie wyraźnie wybrzmiało, że aseksualności nie należy mylić z celibatem. Celibat dotyczy zachowania – to decyzja o niepodejmowaniu aktywności seksualnej, mimo że dana osoba może odczuwać pożądanie. Aseksualność odnosi się natomiast do samego przeżywania seksualności.

Ekspert zwracał też uwagę, że aseksualność nie jest tym samym co niski poziom libido czy przejściowe trudności w sferze seksualnej. W przypadku zaburzeń kluczowy jest zazwyczaj dyskomfort i cierpienie związane z tym stanem. Osoby aseksualne nie odczuwają problemu dlatego, że nie doświadczają pożądania. Trudność pojawia się raczej wtedy, gdy są oceniane, stygmatyzowane albo przekonywane, że „coś jest z nimi nie tak”.

Ilu jest aseksualnych?

Jak zaznaczał Marcin Szafrański, szacunki dotyczące liczby osób aseksualnych różnią się w zależności od metodologii badań. Najczęściej mówi się o niewielkim odsetku populacji, ale część badań sugeruje, że skala może być niedoszacowana – zwłaszcza wtedy, gdy osoby badane nie czują się wystarczająco bezpiecznie, by otwarcie się określić.

To pokazuje, że problemem nie jest samo zjawisko, lecz niski poziom społecznej wiedzy na jego temat.

Młodzi ludzie rzadziej uprawiają seks. Ale to nie to samo co aseksualność

W audycji pojawił się też szerszy kontekst społeczny. Psycholog podkreślał, że w wielu krajach obserwuje się spadek częstotliwości współżycia, szczególnie wśród młodych dorosłych. Dotyczy to między innymi Stanów Zjednoczonych, Japonii czy krajów Europy.

To jednak – jak zaznaczył – nie jest tożsame z aseksualnością.

Mówimy raczej o trendzie społecznym: młodzi ludzie rzadziej wchodzą w trwałe relacje, mają mniej kontaktów na żywo, więcej życia przenoszą do świata cyfrowego, a jednocześnie funkcjonują w warunkach większego stresu, przeciążenia i niepewności. Wszystko to może wpływać na to, że seks schodzi na dalszy plan.

Wśród możliwych przyczyn wymieniano także zmęczenie, indywidualizację życia społecznego, ostrożność w relacjach, lęk przed zranieniem oraz coraz mniejszą ilość czasu i przestrzeni na budowanie bliskości.

Skąd bierze się aseksualność?

Na to pytanie – jak przyznał psychoterapeuta – nie ma jednej, prostej odpowiedzi. Podobnie jak w przypadku innych orientacji, nie jesteśmy dziś w stanie wskazać jednej, pewnej przyczyny.

Wiadomo natomiast, że dla wielu osób jest to trwała i stabilna cecha, wpływająca na sposób, w jaki określają siebie oraz budują swoją tożsamość.

Aseksualność nie wyklucza miłości

Jednym z najważniejszych wątków rozmowy było rozróżnienie między aseksualnością a aromantycznością. To nie są synonimy.

Osoba aseksualna może wchodzić w bliskie, romantyczne relacje, zakochiwać się i tworzyć związek. Brak pociągu seksualnego nie oznacza braku potrzeby bliskości, czułości, więzi czy wspólnego życia.

W audycji padło też pojęcie demiseksualności, czyli odczuwania pożądania seksualnego dopiero po zbudowaniu silnej więzi emocjonalnej. Wspomniano również o tzw. szarej aseksualności – sytuacji, w której pociąg seksualny pojawia się bardzo rzadko, wyjątkowo lub w szczególnych okolicznościach.

Relacje osób aseksualnych mogą wyglądać bardzo różnie

Jak podkreślał gość Radia Kraków, nie da się zamknąć doświadczeń osób aseksualnych w prostych kategoriach czy „trzech poziomach”. Relacje mogą być bardzo różne – zarówno między dwiema osobami aseksualnymi, jak i w parach, w których jedna osoba jest aseksualna, a druga alloseksualna, czyli odczuwająca pociąg seksualny.

W takich związkach kluczowe stają się komunikacja, wzajemne zrozumienie i wspólne ustalenie granic. Nie ma jednego modelu, który działa zawsze. Każda relacja wypracowuje własne rozwiązania.

Po co osobom aseksualnym wspólnota i widoczność?

W rozmowie pojawił się też społeczny wymiar aseksualności. Osoby aseksualne często tworzą społeczności i organizują się nie po to, by się odgradzać, lecz po to, by być widocznymi, wzajemnie się wspierać i przeciwdziałać stygmatyzacji.

To ważne również dlatego, że brak wiedzy na temat aseksualności może prowadzić do realnej krzywdy. Osoba aseksualna może usłyszeć w gabinecie terapeutycznym lub lekarskim, że wymaga „naprawy” albo leczenia, choć w rzeczywistości nie doświadcza zaburzenia, lecz po prostu funkcjonuje inaczej niż większość.

Dlatego – jak podkreślano w audycji – potrzebna jest edukacja, zarówno społeczna, jak i specjalistyczna.

„To nie jest nic nienaturalnego”

Najważniejszy wniosek z rozmowy wybrzmiał jasno: aseksualność nie jest czymś wypaczonym, groźnym ani „nienormalnym”. To jedna z form ludzkiego doświadczenia.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"