Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Magyar chce powtórki wyborów”? Clickbait kontra rzeczywistość

Wracamy na Węgry. W weekend w sieci pojawiły się nagłówki - Peter Magyar chce powtórki wyborów. O co chodzi? Przecież Magyar wybory wygrał jako lider opozycji. Czy ktoś tu znowu przeszarżował z clickbaitem?

„Magyar chce powtórki wyborów”? Clickbait kontra rzeczywistość
fot: PAP/EPA/ROBERT HEGEDUS

Posłuchaj podcastu

To jest takie robienie z igły, to już nawet nie wideł, ale całego parku maszynowego. Rzeczywistość jest znacznie mniej epicka, za to dużo bardziej absurdalna. Jak już wejdziemy w te artykuły, to się okaże, że Peter Magyar wcale nie chce unieważnić wyborów w całych Węgrzech i nie wywraca stolika w Budapeszcie, a gra toczy się o jedno konkretne miejsce na mapie. Niewielki, urokliwy Sárvár.

Poszło o błąd w Matrixie. Wyobraźmy sobie, że wchodzimy do lokalu, bierzemy kartę, a tam dwóch Peterów Magyarów. Jeden to ten prawdziwy lider opozycji partii Tisza, a drugi to kandydat "niezależny", który czystym przypadkiem nazywa się identycznie, taki polityczny brat-bliźniak nadany z urzędu.

Ten drugi Magyar dziwnym trafem orbituje bardzo blisko Fideszu. Efekt? Ludzie zamiast na lidera opozycji, masowo oddawali głosy na jego imiennika, a sam Magyar mówi krótko - to ordynarne robienie ludzi w konia i dlatego żąda powtórki, ale tylko w tym jednym okręgu.

Mamy typowy clickbait, bo nagłówek powinien brzmieć "Magyar, że chce powtórzyć wybory w jednym okręgu", a nie sugerować powtórki w całym kraju. Niestety taka jest polityka portali goniących za kliknięciami. Pod wielkim wybuchem często kryje się po prostu sprytny, lokalny przekręt. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach.

Mamy szansę w starciu z takimi haczykami? Da się przed tymi clickbaitami uciec albo jakoś bronić? Najprostszą metodą świata jest spokój. Jeśli nagłówek krzyczy do nas - szok, skandal i czujemy, że skacze nam ciśnienie, to jest znak, że właśnie połknęliśmy haczyk.

Emocja to najgorszy doradca. Prawda zazwyczaj jest nudniejsza niż krzykliwy tytuł. Nie dajmy się złowić.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies