Sascha Goetzel, wiedeński, charyzmatyczny dyrygent połączył na jednym koncercie dwa wielkie światy repertuaru symfonicznego przełomu końca XIX i początku XX wieku. Zestawiony bowiem został Koncert skrzypcowy d-moll Jeana Sibeliusa, utwór najeżony trudnościami, który wykonał wspaniały skrzypek Paweł Wajrak z monumentalną symfonią Johannesa Brahmsa, jednego z najważniejszych kontynuatorów tradycji Beethovenowskiej. I nagle się okazało, że te dwa światy znakomicie do siebie pasują! Co takiego jest w chłodnej ekspresji inspirowanej krajobrazem i kulturą północy Sibeliusa, że chcemy słuchać utworów tego twórcy i dlaczego Brahmsa warto wykonywać „romantycznie”. To tylko kilka zagadnień tej rozmowy, która odbyła się w ramach DKM „Wszystko gra!” w Filharmonii Krakowskiej.