Prawykonanie I Koncertu fortepianowego d-moll Brahmsa, które odbyło się w Lipsku w 1858 roku okazało się porażką. Koncert został wygwizdany a kolejne prezentacje tego utworu tylko podtrzymały złą passę. Dziś utwór uważany jest za arcydzieło. To potężny koncert, z którym mierzyli się najwięksi, m.in.: Claudio Arrau, Glenn Gould, Maurizio Pollini, Artur Rubinstein, Kristian Zimerman i teraz Szymon Nehring, który ma ten utwór w repertuarze od roku, a prezentacja w Filharmonii Krakowskiej pod batutą Łukasza Borowicza była jego dziewiątym publicznym wykonaniem. Pianista zdradza m.in. jak przygotowywał ten koncert i co było w tej pracy najważniejsze. Nie brakuje też oceny po latach jego udziału w konkursach, zwłaszcza w Konkursie Chopinowskim, a także rozmowy o jego mistrzu – zmarłym w zeszłym roku profesorze Stefanie Wojtasie. Do wspomnień o profesorze Wojtasie dołączył także inny jego uczeń: Marcin Koziak, wszechstronny pianista i kameralista, też uczestnik m.in. Konkursu Chopinowskiego.