Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Trzy siostry" w Teatrze STU - 18,19,20 i 21 lutego

Zapraszamy na spektakle premierowe

"Trzy siostry" w Teatrze STU - 18,19,20 i 21 lutego
fot. Jasińska&Trela

Kiedy Trzy siostry Antoniego Czechowa pojawiły się po raz pierwszy na scenie Moskiewskiego Teatru Artystycznego, a było to 31 stycznia 1901 roku, nie od razu okazały się kolejnym sukcesem dramatopisarza, na miarę wcześniejszych Mewy czy Wujaszka Wani. Od początku zresztą prace nad tym tekstem były dla autora wyjątkowo trudne. Czechow chyłkiem opuścił pierwszą próbę czytaną, nie mogąc znieść pochwał za „genialną tragedię”, podczas gdy przecież on napisał „wesołą komedię”. Na wszelki wypadek wyjechał przed premierą za granicę i nie podawał swojego adresu. W listach pisał, że „Jeśli sztuka zrobi klapę, pojadę do Monte Carlo i zgram się do ostatniego grosza”.

Czechow uchwycił pewien szczególny nerw kondycji ludzkiej przełomu wieków. Oto zegar minął graniczną datę stuleci i… nic się nie stało. A trzeba pamiętać, że histeria oczekiwania końca dziejów była wtedy znacznie silniejsza niż w czasie późniejszego o sto lat przełomu tysiącleci! Zamiast apokaliptycznego bum - para w gwizdek. Skumulowane emocje ludzkości zamkniętej w oczekiwaniu na niedoszły koniec uchodziły jak z rozgrzanego czajnika - z powolnym, przeciągłym, drażniącym piskiem. Czechow bezbłędnie zdołał te nastroje wpleść pomiędzy galerię postaci swojego dzieła, szyjąc z nich opowieść ponadczasową i uniwersalną. Dzięki temu do dziś możemy znajdywać w niej wątki i tematy nam bliskie. Obecny rok pokazuje, że para z gwizdka wcale jeszcze do końca nie uszła. Zdaje się wciąż unosić między ludźmi, nabierając tyko coraz to nowej, i większej , toksyczności. Dlatego nie powinny nas dziwić niejednokrotnie histeryczne reakcje tytułowych bohaterek sztuki. Niemal całkowicie zamknięte w domu (co najwyżej z możliwością wyjścia do pracy i z powrotem), w kwarantannie o wojskowym reżimie, odcięte od zewnętrznego świata, już w pierwszym akcie dowiadują się z gazet o epidemii ospy szalejącej w odległym Cycykarze - prowincji, zamieszkanej główniej przez Chińczyków, Mandżurów i Mongołów. Z kolei w akcie trzecim Natasza informuje, że w mieście panuje „influenca” bojąc się, by jej dzieci  nie zaraziły się wszechobecnym wirusem grypy… Zwłaszcza, że lekarzy jak na lekarstwo!

Warto pamiętać, że w czasie gdy Czechow pisał swe dzieło, kształtowało się nasze nowoczesne myślenie o człowieku. Za sprawą teorii Nietzschego, Freuda czy Darwina naruszone zostały niemal wszystkie najistotniejsze podstawy ówczesnego świata - z nauką, medycyną i religią na czele. Wszystko to rzutuje na bohaterki sztuki. Uwięzione we własnym domu, we własnym mieście, marzą o nowym, lepszym życiu, powrocie do zmitologizowanej Moskwy, z której pochodzą. Niechętnie wracają do przeszłości, która zresztą łatwo się im zamazuje i pokrywa niepamięcią. Niezadowolone z teraźniejszości i nie potrafiące jej zmienić, całą życiową energię poświęcają projektowaniu niepewnej, a nawet nierealnej przyszłości. Tymczasem wiemy, dzięki owym wspomnianym wyżej trzem patronom świata czasów Czechowa, że nasze życie determinuje głównie jedynie popęd seksualny, konieczność prokreacji i strach przed śmiercią. A Czechow chciał z tego zrobić komedię... dobre sobie!

Co robić? Jak żyć w tej sytuacji pełnej bezradności i niemocy? Jak znieść przytłaczającą świadomość własnej skończoności, samotności i ograniczeń? Czechow nie daje ani pociechy, ani rozwiązań. „Nic się nie da zrobić”, jak napisze pół wieku później Samuel Beckett w „Czekając na Godota”. I kto się teraz dziwi aktorom, czytającym w styczniu 1901 roku jeszcze świeży tekst "Trzech Sióstr", którzy zamiast się nad nim uśmiać, zaczęli płakać?

Michał Mizera

Mecenas spektaklu: Instal Kraków S.A.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów