Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wiatr we włosach, piach w szprychach. Rowerem na Pustynię Błędowską!

A więc Pustynia Błędowska, skarb w koronie, egzotyka po małopolsku, wielka plaża bez morza. I wrażenia są, wszelakie. „Małopolska na dwóch kółkach” jedzie asfaltem, szutrem i po piachu.

Wiatr we włosach, piach w szprychach. Rowerem na Pustynię Błędowską!
Pustynia Błędowska/ Fot. Michał Sroka

Zdecydowaliśmy się na pętlę z Rabsztyna do Rabsztyna, wy możecie wybrać inny wariant. Do Rabsztyna dotarliśmy samochodem, jest i autobus, ale najwygodniej chyba jednak podróżować czterema kółkami, które zostawicie pod zamkiem.

Małopolska na dwóch kółkach. Testujemy najpiękniejsze trasy, rozdajemy rowery

Renata Radłowska

Zamek, chata, strawa

A zamek też warto odwiedzić, bo chociaż jest tylko częściowo zrekonstruowany, to jednak robi ogromne wrażenie. No i historię ma przepyszną. Kto tu zaczął wznosić warownię? Hipotezy są trzy – biskup krakowski Jan Muskat, król Wacław II, ród Toporczyków z Morawicy. Macie czas, to posłuchajcie tej opowieści, bo są w niej Spytkowie z Melsztyna, konfederacja polskich husytów, król Władysław Warneńczyk, Bonerowie, głębokie lochy, potop szwedzki i antydemokrata Zygmunt Gonzaga Myszkowski.

Wakacje z duchami. Rabsztyn czyli historia sandałów z perłami

Renata Radłowska

Zanim wsiedliśmy na rowery, wpadliśmy jeszcze do Chaty Kocjana, w której urodził się Antoni, konstruktor szybowców, współpracownik wywiadu AK (to on zbudował wyczynowego „Orlika”). W Chacie zobaczycie wiele pamiątek po konstruktorze. A pod zamkiem, jeżeli będziecie mieć szczęście, traficie na jakiś turniej rycerski, warsztaty sztuki ludowej albo coś równie interesującego (wypełnijcie żołądki, strawa jest ważna przecież).

Spod ruin rabsztyńskiego zamku wyruszyliśmy czerwonym szlakiem rowerowym. Leśnymi duktami dojechaliśmy do Kluczy, gdzie krzyżują się szlaki piesze i rowerowe, prowadzące po wschodnich rubieżach Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej. Trasy VeloSkawa i VeloPrądnik już teraz oferują wiele wariantów przejazdu po okolicznych lasach, półpustynnych równinach i pagórkach. Szczerze? Było bardzo crossowo. Jechało się trochę po szutrze, trochę po piasku (wiadomo - pustynia rzut beretem), i kamienie się zdarzały (w końcu Jura Krakowsko-Częstochowska).

Ciągnie nas do gigapiaskownicy

Sforsowaliśmy dwa leśne podjazdy, a łatwo nie było, i dotarliśmy do Róży Wiatrów, czyli chyba najlepszego punktu widokowego na Pustynię Błędowską. Hm, byliśmy tutaj wiele lat temu i wtedy pustynia wydawała się większa, obszerniejsza, jakaś taka nienasycona. A teraz skurczyła się, co jest dziwne, bo przecież Ziemia pustynnieje; jednak najwyraźniej nie w Małopolsce (u nas pustynia zarasta, więc idziemy w stronę oazy, chyba).

Na wzniesieniu, tam gdzie jest Róża Wiatrów, trzeba trochę zostać. Może tego piasku nie jest po horyzont, ale robi wrażenie. Wietrzyk wieje, słonko świeci, piasek w oddali majaczy; no żyć, nie umierać. Stąd widać powstającą infrastrukturę rowerową, która oplecie pustynię (precyzyjnie: szlak pieszo-rowerowy).

Zjechaliśmy w dół, bo nas do tej gigapiaskownicy ciągnęło. Infrastruktura gastronomiczna już tu jest, więc nie martwicie się, że dalej pojedziecie z pustym brzuchem. Możecie udać się na północ, potem w kierunku Chechła, możecie zapuścić się w leśny szlak prowadzący do miejscowości Hutki-Kanki, gdzie mają zalew Centuria i domki kempingowe (nazwa od malowniczej i dzikiej rzeczki). Możecie zaszaleć jeszcze bardziej i pojechać do Ogrodzieńca.

Coś być musi za zakrętem

Przetestowaliśmy ścieżki wokół pustyni i wjechaliśmy w las, bo rower przez piachy poprowadzić miał odwagę jedynie legendarny Kazio Nowak, my niekoniecznie. W lesie za to meandrowanie między drzewami i łachami piaszczysto-błotnymi, szuter, poszukiwanie twardszego gruntu. Kochani, cienkie opony nie dadzą tu rady. Rowery trekkingowe, grawelowe oraz oczywiście „górale” - sprawdzą się świetnie.

Sprawdzaliśmy kilka razy dane GPS, bo jadąc "wedle Słońca" mieliśmy wrażenie, że kręcimy się w kółko, zwłaszcza, że oznakowanie na drzewach niezbyt gęste. Dojechaliśmy do północnych krańców Olkusza - szlak odbija na północny-wschód i chwilami po asfalcie, a momentami przez malownicze leśne polany - prowadził pod rabsztyńskie zamczysko.

Czy to koniec? A gdzie! Zawsze dodajemy coś jeszcze, bo przecież za zakrętem może być ciekawiej. Można tak jeździć po zakątkach, eksplorować zjazdy, zagajniki, po prostu szukać lepszej perspektywy, drobiazgów, widoków. Ale w końcu padliśmy. Piach, to jednak piach, wchodzi nie tylko w szprychy, w nogach też go czuć.

Szerokiej drogi!

Ocena trasy (w skali od 1 do 6) – 4,2

Kryteria:
- bezpieczeństwo i jakość trasy – 5 (krótkie fragmenty po drogach samochodowych, dukty leśne może trochę męczące, ale bezpieczne i nieźle oznakowane),
- atrakcyjność krajobrazowa i turystyczna – 5 (kto lubi leśną jazdę, będzie szczęśliwy, widok na Pustynię Błędowską z Róży Wiatrów - wielka przyjemność),

- dostępność i udogodnienia dla rowerzystów – 3 (uważna jazda i roztropność – nieodzowna, zaopatrzenie w wodę konieczne),
- dojazd i logistyka – 4 (do Kluczy lub Olkusza dojedziemy PKP, ale na przykład z Krakowa to jazda "łamanym dyszlem", czyli nieprosta logistycznie),
- poziom trudności i uniwersalność trasy – 4 (po piaszczysto-kamiennych duktach jedzie się niełatwo; tam gdzie przecinamy samochodowe szlaki komunikacyjne, konieczna czujność, bo i fragmenty prowadzące drogami publicznymi się zdarzają).

Pustynia Błędowska/ Fot. Michał Sroka

Co tydzień można wygrać rower! Szczegóły i regulamin konkursu: Małopolska na dwóch kółkach – słuchaj Radia Kraków, co tydzień do wygrania rower

Oni już wygrali:

Pani Joanna odebrała swój wymarzony rower – słuchaj Radia Kraków i wygraj kolejny!

Radio Kraków

Marek ze Stryszawy wygrał rower w konkursie Radia Kraków, ale... nie będzie na nim jeździł. Piękny gest!

Radio Kraków

Dwa kółka za fraszkę. Pani Renata wygrała rower, ale będzie na nim jeździć kto inny...

Radio Kraków

Czwarty rower odjechał do pani Beaty z Krakowa! "W las przed siebie, leć jak ptaki..."

Renata Radłowska

Logo-Małopolska-H-rgb_1.jpg (43 KB)

Logo MOT.jpg (1.81 MB)

Logo MOT.jpg (1.81 MB)

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego