Dawid Karpiuk wraca, ale nie tak, jak można się było spodziewać. „Kosmos” to jego pierwszy solowy krok – bez gitar, za to bliżej emocji, które nie zawsze chcą się ładnie poukładać. W rozmowie opowiada wprost: skąd ta zmiana, co go wypchnęło z zespołowego komfortu i dlaczego tym razem postawił na bardziej osobisty język. Jest też o płycie – tej solowej, która ma się pojawić jesienią. Karpiuk zdradza kulisy pracy, kierunek brzmieniowy i to, ile w tym wszystkim kontroli, a ile zwykłego „zobaczymy, co się stanie”.
Posłuchaj rozmowy Tomka Buszewskiego z Dawidem Karpiukiem:
Nie ucieka od trudniejszych tematów: mówi o relacjach, pamięci i momentach, które zostają w głowie na dłużej, niż by się chciało. Pada też wątek Dziwnej Wiosny – bez owijania w bawełnę wyjaśnia, dlaczego zapowiadany album zespołu wciąż się nie wydarzył. Do tego dorzuca kilka słów o współpracy z producentem Arkiem Koperą – jak wygląda zderzenie dwóch muzycznych światów i kto tu kogo bardziej "przesuwa".