Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Artur Rojek "Chciałbym urodzić się żeby latałem"

Sześć lat to w muzyce cała epoka. Kiedy w 2020 roku Artur Rojek wydawał „Kundla”, świat wyglądał trochę inaczej. Teraz wraca z trzecim solowym albumem i już sam jego tytuł mówi sporo o tym, gdzie dziś znajduje się jako autor. „Chciałbym urodzić się żeby latałem” brzmi trochę nieporadnie, trochę jak zdanie, które domaga się korekty. I całe szczęście, że nikt go nie poprawił.

Te słowa wypowiedział przed laty młodszy syn Rojka. Artysta zachował je w pamięci, później wytatuował, a w końcu zrobił z nich tytuł płyty. Jest w tym dziecięcym zdaniu coś, co świetnie pasuje do dziesięciu nowych piosenek: pragnienie wolności, ale też próba poradzenia sobie z bagażem, który zbieramy po drodze.
Rojek coraz mniej interesuje się tutaj kreowaniem postaci Artura Rojka, a coraz bardziej samym Arturem. Wraca do dzieciństwa, rodzinnych relacji, kompleksów, ojcostwa i pamięci. Nie robi jednak pamiętnika do zamknięcia w szufladzie. Prywatne historie traktuje jak punkt startowy – im bardziej zagląda w siebie, tym łatwiej odnaleźć w tych piosenkach własne doświadczenia.


Było to słychać już w „Gruby, mały”. Piosenka wyrasta z pamięci o wstydzie, kompleksach i słowach, które człowiek potrafi nosić w sobie znacznie dłużej, niż chciałby przyznać. „Mirafiori” idzie w inną stronę: jest lżejsze w formie, ale pod spodem znów pracują pamięć, bliskość i pytanie, czy naprawdę musimy powtarzać emocjonalne schematy poprzednich pokoleń.
Muzycznie Rojek nie urządza rewolucji. I dobrze. Z Olkiem Świerkotem, odpowiedzialnym za produkcję albumu, buduje świat nowoczesny, ale nieprzeładowany. Elektronika, żywe instrumenty i melodie mają tu przede wszystkim służyć opowieści. Są również goście: Dawid Podsiadło pojawia się w „Yeti”, a Kortez w „Nauce tęsknoty”. Całe szczęście nie są to jednak duety przyklejone do albumu dla nazwisk na okładce – mieszczą się w jego intymnej, lekko melancholijnej temperaturze.

I chyba właśnie to jest największą siłą tej płyty. Rojek nie próbuje udowadniać, że po sześciu latach wymyślił siebie od początku. Zamiast tego sprawdza, kim został po drodze. Dawny chłopak z Mysłowic jest tu mężem, ojcem, dojrzałym facetem.
„Chciałbym urodzić się żeby latałem” trwa niespełna 39 minut. Dziesięć piosenek, bez nadmiaru i bez wielkich deklaracji. Płyta osobista, ale nie hermetyczna; nostalgiczna, ale nie zatopiona we wspomnieniach. Rojek patrzy wstecz po to, żeby ruszyć dalej.



A ten gramatycznie koślawy tytuł? Po przesłuchaniu całości zaczyna brzmieć zaskakująco celnie. Bo dziecko jednym zdaniem potrafi powiedzieć o dorosłości więcej niż dorosły całą płytą.

Artur Rojek – „Chciałbym urodzić się żeby latałem” – Płyta Tygodnia Radia Kraków.

Lista utworów:

1. Gruby, mały
2. Sophia Loren Słupnej Park 
3. Mówiłem Ci to już
4. W objęciach
5. Mirafiori
6. Yeti feat. Dawid Podsiadło
7. Judo 
8. W dziale na S 
9. Nauka tęsknoty feat. Kortez 
10. Splątane włosy 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"