Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

almost monday: poniedziałek da się lubić

almost monday mają talent do robienia muzyki, która od pierwszych sekund brzmi znajomo, ale niekoniecznie banalnie. Na drugim albumie „THANK GOD IT’S ALMOST MONDAY” trio z San Diego bierze swój słoneczny indie pop i wpuszcza do niego trochę cienia. I dzięki temu robi się ciekawiej.

Dawson Daugherty, Cole Clisby i Luke Fabry nie przeprowadzają tu żadnej artystycznej rewolucji. Nadal podstawą są krótkie gitarowe frazy, sprężysty bas, syntezatory i refreny skonstruowane z matematyczną skutecznością. 
Tyle że pod produkcyjnym połyskiem pojawiają się rzeczy mniej wakacyjne: przemijanie, straty, niepewność, decyzje, których nie można odkładać bez końca.

To ważna zmiana po debiutanckim „DIVE” z 2024 roku. almost monday nadal potrafią napisać piosenkę, która świetnie odnajdzie się między alternatywnym radiem a playlistą Spotify, ale coraz częściej próbują zostawić po niej coś więcej niż tylko chwytliwy refren.




Bez wielkiej rewolucji



„no more regrets” jest rozpędzonym hymnem o nieoglądaniu się za siebie. „leaving is easy” pokazuje spokojniejszą i bardziej refleksyjną stronę zespołu. Ciekawy punkt stanowi „superprism”, którego źródłem były problemy ze wzrokiem Daugherty’ego i doświadczenie związane z zastosowaniem pryzmatu w okularach. Bardzo osobisty szczegół zamienił się tutaj w szerszą metaforę zmiany perspektywy.

Nie wszystko na „THANK GOD IT’S ALMOST MONDAY” zaskakuje. Czasem konstrukcja piosenek jest wręcz bezczelnie skuteczna i trudno oprzeć się wrażeniu, że almost monday doskonale wiedzą, gdzie kończy się indie, a zaczyna algorytm. Na szczęście mają wystarczająco dużo charakteru, żeby tej granicy nie przekraczać zbyt często.

Finałowe „better late than never” dobrze podsumowuje album: lekki w formie, ale już nie całkiem beztroski. To płyta zespołu, który nadal chce dostarczać trzyminutowe popowe strzały, tylko coraz częściej pamięta, że dobra piosenka powinna zostawić po sobie coś jeszcze.

„THANK GOD IT’S ALMOST MONDAY” – lista utworów:

1. thank god it’s almost monday
2. delicate
3. class a
4. no more regrets
5. superprism
6. fade
7. losing streak
8. leaving is easy
9. buzz
10. skinny dip
11. enjoy the ride
12. french kids
13. better late than never

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"