Odnaleziony obraz Maksymiliana Gierymskiego jest już po pierwszych pracach konserwatorskich. "Zima w małym miasteczku" w ubiegłym roku trafiła do pracowni Muzeum Narodowego w Krakowie zwinięta w rulon i w bardzo złym stanie. Samo prostowanie dzieła trwało kilka miesięcy.
Posłuchaj, co mówi Elżbieta Zygier, kierownik pracowni konserwatorskiej
"Zaskoczyło nas, że warstwa malarska jest bardzo cienko nałożona. Kolorystyka jest zbudowana poprzez nakładanie tych cienkich warstw jedna na drugą. Takie jest malarstwo Gierymskiego. Gierymski budował kolor za pomocą wąskiej palety barw, a specyficzny efekty uzyskiwał poprzez mieszanie kolorów na palecie" - tłumaczy Elżbieta Zygier, kierownik pracowni konserwatorskiej.
Przed konserwatorami teraz oczyszczenie warstwy malarskiej i uzupełnienie ubytków. Według planów dzieło jesienią będzie eksponowane w Sukiennicach.
Przypomnijmy, że Muzeum Narodowe w Krakowie zakupiło ten obraz do swoich zbiorów w 1938 r. W pierwszych dniach II wojny światowej dzieło zostało zarekwirowane i trafiło do budynku Akademii Górniczo-Hutniczej, gdzie mieściła się siedziba rządu Generalnego Gubernatorstwa. Obraz zdobił gabinet Kajetana Muehlmanna, który nadzorował w GG rekwirowanie i wywożenie dzieł sztuki i skarbów kultury, a następnie biuro Wyższego Dowódcy SS i Policji Friedricha-Wilhelma Kruegera. Kiedy w lutym 1945 r. do budynku weszli pracownicy muzeum, pokój był spalony, „Zimy w małym miasteczku” w środku nie znaleziono. Uznano, że obraz spłonął i zaliczono go do strat wojennych.
Obraz przed konserwacją. Fot. arch. M. Lasyk
Teraz śledztwo w sprawie obrazu Gierymskiego prowadzi Wydział Dochodzeniowo-Śledczy KWP Kraków pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków-Podgórze. WIĘCEJ
(Magdalena Zbylut/ew)