Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Urszula Wolak poleca: „Dreamland”

Spodziewałam się filmu – pomnika, który postanowił wystawić ojcu jego syna. Otrzymałam natomiast osobisty portret rodziny, która przepracowuje żałobę po stracie najbliższej osoby. W marcu tego roku minęło bowiem pięć lat od śmierci Macieja Berbeki – uznanego himalaisty z Zakopanego, który został jednym z pierwszych w historii zdobywców Broad Peak zimą. Zginął w trakcie schodzenia ze szczytu.

Stanisław Berbeka postanowił opowiedzieć w „Dreamland” historię swego ojca przez pryzmat rodzinnych wspomnień, archiwalnych zdjęć, nagrań wideo i relacji przyjaciół. Jego debiutancki film dokumentalny pokazywany na Krakowskim Festiwalu Filmowym przypomina momentami typowy home movie – intymny obraz akcentujący rodzinne relacje. Ale jest w nim również coś wyjątkowego. Przestrzeń zawężona nieraz do czterech ścian rodzinnego domu, gdzie najczęściej toczą się rozmowy o bohaterze, otwiera się bowiem na bezkresny pejzaż gór, w którym zapiera dech ze zdumienia, i w których Maciej Berbeka odnajdywał swój wymarzony – tytułowy ląd.

Rola reżysera też jest wyjątkowa. Jako syn himalaisty nie usuwa się w cień, nie jest niewidzialnym narratorem i nie sili się na zachowanie obiektywności. Portret ojca w jego obiektywie jest ciepły i bliski. Rysowany m.in. wspomnieniami matki, babci oraz jego. Przewijają się m.in. opowieści o ciążącym na rodzinie fatum (ojciec Macieja Berbeki zginął podczas wyprawy w Alpy), o trudach pogodzenia się ze stratą człowieka, który był dla rodziny spajającym ogniwem. Był, choć znaczną część roku spędzał w górach. Ale był – i jego obecność jest nie do podważenia. Zbudował stabilny dom, kochającą się rodzinę, wychował czterech silnych synów, którzy, jak zwraca uwagę Stanisław Berbeka, nigdy nie odczuli dotkliwie jego braku, gdy przebywał na kolejnych wyprawach i wreszcie najważniejsze – stworzył trwały związek z kobietą swego życia, który zdołał przetrwać długie i niebezpieczne rozstania. Berbeków pokonała, jak w życiu, tylko śmierć.

Rzeczywistą nieobecność ojca wypełnił jednak jego syna, który w „Dremland” podąża jego drogami (także tą ostatnią ścieżką – prowadzącą na Broad Peak), zakłada ulubiony kask ojca, w którym himalaista zdobywał najwyższe szczyty i – tak jak Maciej – tak teraz i on daje całą miłość swym maleńkim dzieciom. Wnuki, które nigdy nie poznały dziadka. Poznają go dzięki własnemu ojcu.

Urszula Wolak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”