Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Teatr STU powraca po przerwie premierą spektaklu "Ci, co mnie niosą"

Po 6 miesiącach przerwy w graniu, 12 września 2020 Teatr STU rozpoczyna granie repertuarowych spektakli. 55. Jubileuszowy Sezon Teatralny otwarty zostanie premierą. Po wielu latach nieobecności na polskich scenach do teatru wraca Sławomir Mrożek. Reżyser i autor scenariusza spektaklu Artur „Baron” Więcek przygotował wspólnie z Justyną Łagowska (scenografia) i zespołem aktorskim: Magdaleną Walach, Darią Polasik-Bułką, Andrzejem Deskurem, Zbigniewem Kaletą, Krzysztofem Pluskotą, Jackiem Romanowskim, Tomaszem Schimscheinerem, Dariuszem Starczewskim i Jackiem Wojciechowskim spektakl zrealizowany na podstawie noweli "Ci, co mnie niosą" z tomu pt. „Dwa listy i inne opowiadania”.

Teatr STU powraca po przerwie premierą spektaklu "Ci, co mnie niosą"
Fot. Piotr Kubic, zdj. z próby spektaklu

Jak pisze reżyser spektaklu: To mało znane i nigdy niewystawiane na scenie opowiadanie Mrożka to rzecz „zakręcona” dokładnie tak, jakbyśmy się tego po autorze spodziewali – fantazyjna, absurdalna, melancholijna,  ironiczna. Do tego pełna zadumy nad ludzkim losem, naszym miejscem na świecie, przeznaczeniem. Refleksja o ludziach i rzeczach, pragnieniach i potrzebach — wszystkim tym, co „niesie nas” przez życie. Sprawach, dzięki którym od czasu do czasu nabiera ono kolorów i głębszego sensu. Chwilach, które powodują, że mimo kierującej losem przypadkowości, zmienności i ulotności chce nam się marzyć, tworzyć, kochać — po prostu żyć!

Na widowni premierowego spektaklu w głównej mierze zasiądą lekarze, pracownicy służby zdrowia, którzy w ostatnich miesiącach dbali o nasze zdrowie. Jest to wyraz podziękowania społeczności STU za ich wysiłek, wyrzeczenia i ciężką pracę okazywaną wszystkim pacjentom, szczególnie w okresie pandemii.

- Ostatnimi czasy jakby nieco mniej Sławomira Mrożka na polskich scenach teatralnych, można wręcz odnieść wrażenie, jakby w ogóle go nie było! Najwyższy czas, aby tę niepożądaną sytuację zmienić i przypomnieć widzom twórczość jednego z największych współczesnych polskich pisarzy i dramaturgów - mówi Artur Więcek Baron - Jednak wybór tekstu, który staje się osią dramaturgiczną naszego spektaklu, jest być może bardziej Mrożka odkrywaniem niż przypominaniem. A zapewne jednym i drugim. Nie sięgamy bowiem po jeden z popularnych i wielokrotnie inscenizowanych utworów dramatycznych, ale po tajemnicze, mało znane i nigdy niewystawiane opowiadanie „Ci, co mnie niosą”. Odnajdujemy tu Mrożka, jakiego byśmy się nie do końca spodziewali, wchodzimy w rejony, które i dla samego autora tekstu były chyba czymś zupełnie nowym i przełomowym. Jan Błoński tak o tym pisał:

Potrzeba zakotwiczenia, wartości odzywa się tu najwyraźniej. (…) Taki jest właśnie kierunek przemian: prowadzą one od mnogości zjawisk do czystej świadomości, od gromady do jednostki, od społeczności do siebie i także… do owej tajemnicy, co nas otacza i może nami rządzi. (…) Czym jest właściwie wierność i zgoda na siebie? „Niosą mnie. Być tak unoszonym to stan szczególny. Nie znam niczego przyjemniejszego. Teraz nie wiem, dokąd zmierzam, dokąd jestem zmierzany, ale na pewno dokądś.” W niesieniu objawia się jakaś tajemnica: ta zapewne, że człowiecza działalność zdaje się ku czemuś prowadzić.  Jakby robiła się sama, obdarzona własną siłą sprawczą; zmierzała zaś do nieprzewidzianego celu. Być niesionym to doświadczać łatwości i radości tworzenia, będącego podróżą ku sensowi… czy ku złudzie znaczenia. Wolno więc pod niesienie podstawić wszelką twórczą (a więc nie tylko od ludzkiej woli zależną) działalność człowieka. Sprawia ona, że życie „przestaje być tylko ciągłym dosuwaniem nogi do nogi, wiecznym maruderstwem, dożywotnią strażą tylną nad sobą samym”. Ci, co mnie niosą, reprezentują wpatrzone w przyszłość oblicze twórczości, wszelkiej twórczości.

W myśl powyższego będzie to spektakl o poszukiwaniu własnego miejsca w społeczeństwie, dobijaniu się znaczenia i zbawiennej potrzebie tworzenia, która – choć nie daje żadnej gwarancji szczęścia i spełnienia – w istocie sprawia, że marzymy, kochamy i że chce nam się żyć! W tym sensie to także opowieść o tęsknocie za absolutną racją istnienia, mimo życiowej przypadkowości, zmienności celów i ulotności naszych pragnień. Słowem, znane i odwieczne pytanie – skąd przychodzimy, kim jesteśmy, dokąd zmierzamy? A wszystko w stylu melancholijnej, abstrakcyjnej i pełnej ironii fantazji Sławomira Mrożka.

 Artur Więcek „Baron”/sp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe