Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Polska Gala Operowa podczas 10. Festiwalu Muzyki Polskiej

10 Festiwal Muzyki Polskiej trwa w najlepsze. Za nami kolejny weekend i koncerty a wśród nich Polska Gala Operowa z udziałem Elżbiety Szmytki i Andrzeja Lamperta, którzy dali doskonały koncert.




Zanim jednak o koncercie, wspomnieć trzeba, że galę otworzyło wręczenie nagrody Złotej Muzy – przyznawanej co 2 lata osobom wyróżniającym się promowaniem muzyki polskiej na świecie. Statuetka powędrowała do prof. Heleny Łazarskiej – sopranistki i wielkiej damy światowej pedagogiki wokalnej.
Po tak miłym wstępie prof. Łazarska oddała scenę dwójce swoich uczniów, wspaniałej sopranistce Elżbiecie Szmytce i młodemu, zdolnemu tenorowi Andrzejowi Lampertowi. Już od samego początku słychać było, że wokaliści są w świetnej formie. W porywający i jakże obrazowy sposób zaprezentowali przede wszystkim fragmenty oper Stanisława Moniuszki. W wokalnych akrobacjach towarzyszyła im Polska Orkiestra Sinfonia Iuventus pod dyrekcją Tadeusza Wojciechowskiego oraz Chór Polskiego Radia. Na temat tego koncertu długo można by się rozwodzić. Przede wszystkim charakteryzował go przemyślany repertuar ukazujący piękno i bogactwo polskiej tradycji muzycznej. Wokaliści swobodnie operujący swymi głosami nawet w najtrudniejszych partiach pokazali pełnię swoich możliwości. Ich śpiew to nie tylko niebywała technika ale też, cechująca największych artystów, umiejętność wyrażania całej palety barw i emocji. Ekspresja sceniczna zwłaszcza Elżbiety Szmytki powodowała, że doprawdy ciężko było od niej oderwać wzrok. Dojrzała, świadoma siebie, pewna ale też skromna wokalistka w przejmujący sposób śpiewała o śmierci dziecka w jednej z pochodzących z Halki arii. Wystarczył głos, mimika i gesty by zobrazować cierpienie, ból i bezsilność. Podobnie Andrzej Lampert pokazał na co go stać, a najlepszym jego wykonaniem tego wieczoru była Aria Domana Więc ty mnie kochasz z opery Legenda Bałtyku Fesliksa Nowowiejskiego. Nie tylko jego pięknie ukształtowany głos ale też doskonała dramaturgia budowana wraz z orkiestrą stanowiły o sile wyrazu tego wykonania.
Poza doskonałymi solistami duże brawa dla młodych muzyków, którzy połączyli swoje siły i umiejętności z doświadczeniem dyrygenta. Tadeusz Wojciechowski umiejętnie prowadził ich poprzez niuanse kolejnych kompozycji wydobywając z nich to, co najlepsze. Świetnie budował napięcie i dynamikę kolejnych utworów oraz z wyczuciem i czujnością prowadził orkiestrę w partiach towarzyszących solistom. Jeśli do tego wszystkiego dodamy wspaniały Chór Polskiego Radia otrzymamy koncert i muzykę z najwyższej półki!
Piękny wieczór. Myślę, że gala operowa z muzyką polską w roli głównej była doskonałym pomysłem. Przed nami jeszcze kolejne koncerty w ramach festiwalu, na które czekam z niecierpliwością i dużą ciekawością.

Maria Zimny

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji ds. nadużyć podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego