Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nie sielska i nie anielska - na deski Teatru Ludowego w Krakowie trafiła "Wychowanka" Aleksandra Fredry

Drapieżna, zjadliwa, sarkastyczna i przede wszystkim prawdziwa - tak zapowiada się najnowsza premiera "Wychowanki" Aleksandra Fredry w reżyserii Mikołaja Grabowskiego. Komedia na serio jak nazwał ją Fredro to już nie szlachecka opowieść o sielskim dworku, w którym mimo farsy i kolejnych intryg wszystko kończy się dobrze. Tym razem mamy do czynienia z thrillerem, w którym nie ma ani jednego pozytywnego bohatera,rodzina jest patologiczna, sama zaś sztuka tylko pozornie kończy się happy endem.

Nie sielska i nie anielska - na deski Teatru Ludowego w Krakowie  trafiła "Wychowanka" Aleksandra Fredry
fot. Teatr Ludowy w Krakowie/materiały prasowe

Posłuchaj co o swojej sztuce mówi reżyser spektaklu Mikołaj Grabowski

"Wychowanka" Aleksandra Fredry na deskach Teatru Ludowego w Krakowie
%gallery_41345%

Wielbiciele klimatu komedii Aleksandra Fredry tym razem mogą się poczuć oszukani. Na deski Teatru Ludowego w Krakowie własnie trafiła "Wychowanka" - efekt dojrzałej  twórczości Aleksandra Fredry, kiedy to pisarz wrócił z dłuższego pobytu we Francji. Klimat pobrzmiewający w "komedii na serio", bo tak ją nazwał sam autor, nie przypomina już sielskiej atmosfery szlacheckiego dworku. Nie widać tu  sarmackiej zadumy nad polskością.

Mamy tu do czynienia z całą gamą ludzkich przywar, pokazanych w całej swej okazałości. Bez przymrużenia oka i bez wyrozumiałości. "To jest właściwie sytuacja każdego naszego domu. Tu chodzi o to, że ktoś kogoś musi zagryźć, bo inaczej tamten go zagryzie. Tu chodzi o wydarcie pieniędzy, o skompromitowanie człowieka, o wykorzystanie go do swoich celów. Mamy tu cały proces manipulacji międzyludzkich, które towarzyszą nam na porządku dziennym" - mówi reżyser spektaklu Mikołaj Grabowski.  "Ludzie cały czas myślą, że Fredro jest świetnym  komediantem, bawicielem. Traktujemy go przyjemnie, ale lekceważąco, a ja myślę, że on na to nie zasługuje. Korciło go, żeby opisać świat taki, jaki jest, a jest obrzydliwy" - dodaje Grabowski.  

Na dworze pana Morderskiego chowa się młoda dziewczyna, która prawdopodobnie jest córką dziedzica. Nikt dobrze nie wie jak to było dokładnie z jej przyjściem na świat, nikt oprócz samego opiekuna, który otacza dziewczynę nadzwyczajnymi względami. Sytuacja to bardzo banalna, przymknijmy oko na grzechy młodości, tym bardziej, że mamy do czynienia z dziarskim wojakiem. Wobec dziewczyny zachowuje się pięknie, bez zarzutu wydaje ją dobrze za mąż. Nie dziwimy się zbytnio, że domownicy są przeciwko niej. Taki los faworytek. Wiemy także co będzie dalej, gdy tylko dowiadujemy się o zamierzonych zaręczynach. Panna nie chce wybranego kawalera, pewnie dlatego że kocha innego. I cóż- jesteśmy w świecie dobrze znanym, w świecie doskonałej równowagi. Będzie trochę satyry, trochę „krytyki obyczajowej”, trochę sentymentu dla kochanków. Partnerem Zosi okaże się pewnie ubogi szlachcic z sąsiedztwa, z którym pan Morderski przeżyje ciężkie chwile, kiedy zamiast wdzięczności spotka się z nieposłuszeństwem.

Nic z tego. Zosia nie kocha innego, Zosia nie kocha nikogo, Zosia przede wszystkim nie kocha opiekuna, Zosia nienawidzi absolutnie wszystkich. Jej monolog w pierwszym akcie jest wstrząsem. Wydaje się jakiś naciągnięty, jakby nadto programowy, budzi niespokojne pytanie: co autor zrobi dalej z bohaterką tak odważnie postawioną, z bohaterką, której nałożył tak olbrzymią odpowiedzialność. Młoda dziewczyna nie może nienawidzieć, nie może rzucać tak ponurych spojrzeń. Jakiego kochanka trzeba by jej dobrać, aby wytrzymał taki charakter, na jakim rejestrze psychologicznym trzeba rozegrać jej partię liryczną- która niewątpliwie nastąpi- jeśli od razu uderzono w taki ton. I oto wielka niespodzianka: nie doczekamy się lirycznej sceny. Ani jednej. Nie doczekamy się miłości. Nie będzie pary kochanków. Zosia napisana została od początku w tonacji dur. Zosia ma do rozegrania dramat życiowy, z którego wyjdzie ocalona, ale psychicznie połamana" - czytamy w zapowiedzi premiery "Wychowanki".

Premiera "Wychowanki" odbędzie 22 maja (piątek)  na deskach Teatru Ludowego w Krakowie. 

Materiały prasowe/jg

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów