Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mieczysław Wajnberg. Genialny i zbyt mało znany

Jego życie jest nierozerwalnie związane z historią XX wieku i jego tragediami. Urodzony w Warszawie, studiował grę na fortepianie Warszawskim Konserwatorium. Miał zaledwie 17 lat, a już napisał muzykę do filmu „Fredek uszczęśliwia świat”.

Mieczysław Wajnberg. Genialny i zbyt mało znany
Fot. Instytut Mieczysława Wajnberga
Jeszcze będąc uczniem, zarabiał jako pianista w lokalach i teatrach Warszawy. Wróżono mu wielką karierę, ale wybuch II wojny brutalnie to zmienił. Uciekł przed okupacją na wschód, trafiając do Mińska, a później – po kolejnych dramatycznych historiach – do Taszkentu, by w końcu osiąść w Moskwie, gdzie spędził resztę życia. Mieczysław Wajnberg, genialny kompozytor, zapomniany, stłamszony wojną, polityką i radzieckim totalitaryzmem – odzyskuje swoje miejsce w historii muzyki XX wieku.

Parę dni temu, pod koniec lutego minęła 30. rocznica jego śmierci. W tej okazji Teatr Wielki - Opera Narodowa w Warszawie wznowił przedstawienia opery Wajberga „Pasażerka”. Zaplanowane zostały trzy spektakle: 8, 10 i 12 marca. Ta wstrząsająca historia oparta na książce i słuchowisku Zofii Posmysz, byłej więźniarki obozów Auschwitz-Birkenau i Ravensbrück, jest opowieścią o spotkaniu po wojnie ofiary i jej oprawczyni. Opera powstała w 1968 roku, ale jej wykonywanie było zakazane w Związku Radzieckim. Wajnberg nie doczekał premiery. Opera Narodowa w Warszawie, wystawiła ten utwór w 2010 roku, i od tego momentu można zauważyć, coraz większe zainteresowanie muzyką tego twórcy, o którym już dziś sporo historyków mówi, że to jeden z największych geniuszy XX wieku.

Wielkim popularyzatorem twórczości Mieczysława Wajnberga był dyrygent Gabriel Chmura (on też poprowadził prawykonanie w Warszawie „Pasażerki”), zmarły w 2020 roku. To on pierwszy nagrywał jego muzykę. Zresztą pamiętam jego płytę, zarejestrowaną z Sinfonią Iuventus, na której znalazły się dwie piąte symfonie: Wajnberga i Prokofiewa. A skoro przy Prokofiewie jesteśmy, to warto zwrócić uwagę, że właśnie 5 marca obchodziliśmy kolejną, bo 73. rocznicę śmierci tego też genialnego kompozytora, który umarł dokładnie tego samego dnia co Stalin.

Mieczysław Wajnberg i Sergiusz Prokofiew. Tych kompozytorów dzieli wiele: pochodzenie, kraj urodzenia i pokolenie. Gdy rodzi się Mieczysław Wajnberg w 1919 roku w Warszawie, Sergiusz Prokofiew jest już dwa lata po oszałamiającym sukcesie swojej I Symfonii D-dur zwanej „Klasyczną”. Dzieli też kompozytorów sława, bo Prokofiew niemal od razu został uznany za genialnego twórcę, a jego utwory wypełniły programy, zaś Mieczysław Wajnberg na sławę międzynarodową jeszcze czeka; zyskuje dopiero teraz, ale na to potrzeba lat.

Ale tych kompozytorów łączy przede wszystkim to, że obaj żyli i tworzyli w Związku Radzieckim. I obaj doświadczali systemu totalitarnego. Przeżywali zarówno przychylność władzy, jak i jej prześladowania. Obaj byli w pewnym sensie pupilkami władzy i obaj byli oskarżani o formalizm, przez co ich utwory nie były wykonywane.

Mieczysław Wajnberg nawet siedział w więzieniu za – jak to określono – „żydowski nacjonalizm burżuazyjny”. Obaj w swych dziełach potrafili dostosować się do wytycznych władzy, do panujących doktryn politycznych, ale także potrafili się w utworach sprzeciwić, stosując aluzję, humor, czy groteskę. Obaj też stworzyli dzieła ponadczasowe nieobarczone piętnem ideologii, które dziś po latach ciągle zachwycają pięknem. Byli także świetnymi pianistami, a jako kompozytorzy sięgali po te same gatunki, choćby m.in.: symfonie (Prokofiew napisał ich 7, Weinberg 22), koncerty, opery, sonaty fortepianowe. Pisali także muzykę do filmów (Prokofiew do obrazów Sergieja Eisensteina np. „Iwan Groźny”, Wajnberg do m.in. filmu „Lecą żurawie”, który został wyróżniony Złotą Palmą w Cannes w 1958 roku).

Podczas gdy Prokofiew znajduje na świecie uznanie i wysokie miejsce w historii muzyki, Wajnberg dopiero o to uznanie walczy. W tej chwili można zaobserwować duże zainteresowanie jego muzyką. Coraz częściej instytucje kultury organizują koncerty, wystawy o kompozytorze, a nawet powstają interaktywne platformy, choćby „Uniwersum Wajnberga”, które przybliżają jego życie i twórczość.

Warto tam zajrzeć. Bo muzyka Wajnberga, choć wciąż jeszcze nie tak powszechnie znana, z roku na rok zdobywa kolejnych słuchaczy, gdyż ma w sobie siłę, która zmusza do jej słuchania i do powracania do tych utworów i to wielokrotnie. Raz wysłuchanych dzieł Wajnberga nie da się zapomnieć!

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut