Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Metafizyka dwugłowego cielęcia" Witkacego - recenzja

Najnowsza premiera zakopiańskiego Teatru im St.I Witkiewicza w reżyserii Andrzeja Dziuka na 30 lecie sceny.

   "Metafizyka dwugłowego cielęcia" Witkacego  - recenzja
"Metafizyka dwugłowego cielęcia".Foto M.Czarnecki

"Metafizyka dwugłowego cielęcia " Stanisława Ignacego Witkiewicza  nie miała szczęścia do Zakopanego. Pierwsza próba  wystawienia sztuki to rok 1927. W Teatrze Formistycznym przygotowuje jej prapremierę sam Witkacy. Nie udaje się. Nieporozumienia osobiste i esteteczyne rozbieżności  twórców teatru doprowadzają do jego rozwiązania. 10 lat później Witkacy reaktywuje Teatr Formistyczny pod nazwą Towarzystwo Teatru Niezależnego i szykuje premierę "Metafizyki...." Inscenizacyjnie sztukę przygotowuje jego przyjaciel i współpracowanik  fotografik, prawnik ekonomista Tadeusz Langier.  I znów nici z premiery. Nieporozumienia towarzyskie doprowadzaja także w lutym 1939 roku, do rozwiązania teatru.

Premierowe niepowodzenia zakończą się jednak sukcesem ale ... 77 lat później .
24 lutego 2015 roku w 130 rocznicę urodzin autora, w teatrze jego imienia, trwającym - na przekór teatralnemu fatum nad  Zakopanem -  już trzydzieści lat, odbyła się premiera "Metafizyki dwugłowego cielęcia" w reżyserii dyrektora sceny Andrzeja Dziuka.

         "Metafizyka dwugłowego cielęcia" swoista trawestacja szekpirowskiego Hamleta to dramat - mówiąc w największym skrócie  - o poszukiwaniu tożsamości, własnego "ja",  walce z próbą narzucenia jednostce określonych ról społecznych poprzez wychowanie, system społeczno - polityczny etc. To także opowieść o miłości i różnych jej odcieniach.

         Najważniejszą walkę szukającego sedna własnego bycia, stoczy Karmazyniello postrzegany jako dziwadło, "dwugłowe ciele".  Przeciwstawi się próbującym ulepić go wedle własnego pomysłu rodzicom, apodyktycznej matce Leokadii (Dorota Ficoń) i przybranemu ojcu, profesorowi bakteriologii  Mikuliniemu (Krzysztof Najbor). -  " Musimy z Karmazyniella zrobić nowy typ człowieka. Musimy go wychować na tego, którego zechcemy" -  wyzna już na początku opowieści, matka. Nie wybierze Karmazyniello także drogi oferowanej mu przez swoje alter ego, księcia Ludwika Parvisa, mentora, jak się okaże i brata, próbującego uczynić z niego człowieka indywidualnego, nie podporządkowanego nikomu. Karmazyniello podąży własną ścieżką, nawet za cenę nienawiści do samego siebie i pomimo zbrodni, zdrady,których będzie świadkiem a także pomieszania realności ze snem, gdzie nie wiadomo co prawdą a co falszem, gdzie postaci giną i ożywają by prowadzić swoją grę o jego życie.

         Jakże współczesna i niepokojąco bliska jest nam taka walka o kszałtowanie człowieka. Czyż terror jakiemu poddawany jest witkiewiczowski Hamlet - Karmazyniello nie jest tożsamy z tym, jakiemu podawany jest młody człowiek w dzisiejszym świecie: presji rodziny, świata: reklam, supermarketów, mediów, polityki, społecznie akceptowanych zachowań, skrywanych pod maską prawdziwych uczuć. Jak w tym świecie  zachować własne "ja" ?  
 - " Kim jestem?" , "Jak żyć ?" pytać więc będzie bezradnie Karmazyniello.  

              Te tak bardzo aktualne i dojmujace pytania o to jak być i nie poddać się dyktatowi niszczącego nas świata, jak odnaleźć prawdziwą miłość, nie rozumianą jedynie jako erotyczną przyjemność, zdają się być w zakopiańskiej inscenizacji najważniejsze.
    Dziuk porzuca więc egzotyczne i tropikalne klimaty sztuki ( przypomnijmy tekst powstał pod wpływem wyprawy Witkacego z Bronisławem Malinowskim do Nowej Gwinei ) a co za tym idzie obecną w niej także konfrontację zachodniej cywilizacji z naturą, dorzuca fragmenty tekstów o martwej materii i prawa Murphy'ego i buduje teatralną przestrzeń iluzji, snu, gdzie wszystko  jest możliwe.
   Mamy więc dwa wcielenia Karmazyniella. Ten młody buntowniczy, szybki, porywczy grany przez Piotra Łakomika  i ten starszy, dojrzalszy, bardziej wyrafinowany - Krzysztofa Łakomika.
 I to ten starszy stanie na tle wielkiego sześcianu, który, gdy opadnie z niego przykrycie okaże się klepsydrą czasu i wyglosi  "hamletowski " monolog " Czekać czy nie czekać ?  "  Na co czeka stary Karmazyniello ? przeciez czas płynie, piasek w klepsydrze życia przesypuje się i nie da się go zatrzymać.
W sztuce Witkacego Karmazyniello przegrywa, chce zginąć ale nie pozwalają mu na to matka i prof Mikulini.  - "Będziesz żył psiaparo jedna i będziesz żył tak jak ja chcę" - krzyczy rzekomy ojciec .
W inscenizacji Dziuka stary Karmazyniello zadaje te same pytania co jego młode odbicie, więc może nie wszytko stracone. Jest, pyta i walczy a  zatem gra toczy się dalej.  
    
 Zakopianska "Metafizyka  dwugłowego cielęcia" to nie tylko wykrzyczane tekstem Witkacego pytania o sens, cel naszego życia to także kawał świetnej teatralnej roboty z groteską, ironią i pomysłowością scenograficznych artefaktów w tle.   
 
Trzy miejsca akcji zaznaczone odmienną scenografią  w rozciagniętej wzdluż sali teatralnej sceny to trzy światy. Zagracony, przeładowany rekwizytami to przestrzeń, w której bryluje matka i prof Mikulini rodzice Karmazyniella, na przeciwległym krańcu, świat księcia Ludwika Parvisa, papuaskiego króla, postaci w kapturze,która okaże się kolejnym młodzieńcem, kolejnym bratem, synem a może tylko kolejnym wcieleniem już tych istniejących, także młodziutkiej, pięknej chcącej wciąż kochać Mirabelli (Emilia Nagórka), siostry Parvisa i " drugiej matki"  ze snu Karmazyniella, obiektu miłości wszystkich mężczyzn. Pośrodku między nimi sześcian  - ukryta klepsydra czasu, miejsce Karmazyniella, ale też miejsce zbrodni, stawiania ważnych pytań, miłości, rywalizacji.  

Spektakl  wyrównany pod względem aktorskim z błyskotliwymi wyrazistymi monologami postaci, z udatnie i sprytnie wciągającą publicznośc senną ułudą witkewiczowskiego świata, z mocnym  finałowym akcentem, pokazujacym, że świat może kończyć się nie tylko eliotowskim "skamleniem" ale również "hukiem".

"Metafizyka dwugłowego cielęcia " w zakopiańskim Teatrze Witkacego to spektakl ważnych i odważnie stawianych pytań, dobrego aktorstwa i inscenizacyjnej rzetelności.    

Występują:
Joanna Banasik, Dorota Ficoń, Adrianna Jerzmanowska, Emilia Nagórka,Katarzyna Pietrzyk, Michał Barczak, Andrzej Bienias, Piotr Łakomik,
Krzysztof Łakomik, Krzysztof Najbor, Dominik Piejko, Krzysztof Wnuk, Marek Wrona

St. I Witkiewicz "Metafizyka dwugłowego cielęcia " reżyseria  i opracowanie tekstu Andrzej St. Dziuk, scenografia Rafał Zawistowski.
Premiera 24 lutego 2015 rok - Teatr im St.I.Witkiewicza, Zakopane  

jdruzynska

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów