Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: „Walser”

Coraz silniejszy zaczyna być w naszej kinematografii tzw. nurt galeryjny. Określa nim się filmy tworzone przez artystów plastyków, którzy jako narzędzie wypowiedzi wybierają kamerę i w ten sposób realizują swe artystyczne wizje, wprowadzając do dotychczasowej statycznej twórczości element ruchu. Mam na myśli dokonania filmowe m.in. Anki i Wilhelma Sasnalów, Piotra Uklańskiego, Łukasza Rondudy i Macieja Sobieszczańskiego, którzy starają się realizować dzieła audiowizualne na styku plastyki i kina. Od dwóch lat funkcjonuje nawet na festiwalu gdyńskim specjalny konkurs „Inne spojrzenie” grupujący tego rodzaju filmy, wymykające się panującym w kinematografii trendom, a realizowane przez twórców idących konsekwentnie własną, natychmiast rozpoznawalną dla odbiorców ich sztuki drogą.

Jerzy Armata poleca: „Walser”
fot: materiały prasowe

„Walser”

Reż. Zbigniew Libera

Prod. Polska 2015

Notabene warto przypomnieć, że słynny „Młyn i krzyż” Lecha Majewskiego, będący autorską próbą współczesnego odczytania słynnego obrazu Petera Bruegla „Droga na Kalwarię”, po pokazach w najsłynniejszych galeriach świata, z Luwrem na czele, dotarł do widzów w ponad siedemdziesięciu krajach. I to do publiczności nie telewizyjnej, a kinowej. Ten film, który był realizowany z myślą o tzw. obiegu galeryjnym.

I dzisiaj chciałbym rekomendować Państwu kolejny galeryjny film. Jego tytuł „Walser”, a stworzył go Zbigniew Libera, fotografik i performer, autor wielu niekonwencjonalnych instalacji oraz obiektów artystycznych, prekursor tzw. sztuki krytycznej, któremu wielką popularność i niemal ogólnonarodową dyskusję przyniosła praca „Lego. Obóz koncentracyjny”.

Tym razem artysta, który już wcześniej często sięgał po kamerę wideo, zadebiutował jako twórca filmu pełnometrażowego. Jego „Walser” rozgrywa się gdzieś na obrzeżach cywilizacji, gdzie zgodnie z regułami naturalnymi żyje plemię Conteheli. I nagle do tego rajskiego świata wdziera się cywilizacja w osobie urzędnika kolejowego, tytułowego Walsera (Krzysztof Stroiński), co musi doprowadzić do poważnych zakłóceń w codziennym funkcjonowaniu tego swoistego „raju na ziemi”.

„Walser jest przeciętnym, tak zwanym dobrym człowiekiem. Ufamy mu, bo jest dobrotliwy i pełen dobrych intencji. Wyruszył w drogę, bo szukał pomocy. Przyniósł zagładę. Czy to nie typowe? Członkowie mojego plemienia mówią to, co myślą i niczego nie starają się przemycić w podtekście. Ich intencje są transparentne. Walser nie umie się tak otwarcie komunikować, bo pochodzi ze świata, w którym prawdziwe treści kryją się zwykle między wierszami” – wyznaje Zbigniew Libera.

Jerzy Armata

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe