Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: „Mustang”

Ten film ma na swoim koncie kilkanaście nagród: zwyciężył w Valladolid, w Salonikach dostał nagrodę publiczności, w Cannes wygrał sekcję „ Quinzaine des Réalisateurs”, uhonorowano go hiszpańską Goyą oraz dwoma francuskimi Cezarami (za najlepszy scenariusz oryginalny i reżyserski debiut), przez Europejską Akademię Filmową został uznany Europejskim Odkryciem Roku, był także nominowany do Oscara w kategorii obrazów nieanglojęzycznych. A wszystko to przytrafiło się debiutanckiemu tytułowi młodej tureckiej reżyserki za opowieść kierowaną głównie do młodej widowni (stąd laur publiczności na poznańskim Festiwalu Filmów Młodego Widza „Ale Kino!”).

Jerzy Armata poleca: „Mustang”
fot: materiały prasowe

„Mustang”

Reż. Deniz Gamze Ergüven

Prod. Francja/Niemcy/Turcja/Katar 2015

Nadmorskie miasteczko kilkaset kilometrów od Stambułu. Właśnie dobiegł końca rok szkolny. Pięć sióstr wraca do domu, beztrosko flirtując ze szkolnymi kolegami. Ich – w gruncie rzeczy niewinna – zabawa sieje jednak zgorszenie wśród mieszkańców miasteczka, co doprowadza do swego rodzaju aresztu domowego, jaki funduje dziewczętom najbliższa rodzina. Co więcej, babcia i wujek, zajmujący się ich wychowaniem, postanawiają szybko wydać siostry za mąż, by w ten sposób pozbyć się problemu. Oczywiście to oni, a nie one, wybiorą kandydatów na mężów.

Film Deniz Gamze Ergüven to frapująca opowieść o dojrzewaniu, ale i o szukaniu własnej drogi, mówiąc wprost – o poszukiwaniu i umiłowaniu wolności. To także opowieść o konflikcie konserwatyzmu (miejsce akcji) z nowoczesnością (niedaleki Stambuł), wreszcie „Mustanga” można także rozpatrywać szerzej – jako alegorię polityczną, co więcej, tworzoną z pewnego dystansu, a więc bardziej zobiektywizowaną (turecka reżyserka urodziła się w Ankarze, ale wychowała w Paryżu, gdzie mieszka i pracuje). „Chciałam opowiedzieć o tym, jak to jest być dziewczyną we współczesnej Turcji, gdzie sytuacja kobiet jest, bardziej niż kiedykolwiek, sprawą publiczną. Oczywiście to, że mam inną perspektywę, bo mieszkam też we Francji, odegrało istotną rolę. Za każdym razem, gdy tu wracam, czuję się w jakiś sposób ograniczana, co jest bardzo zaskakujące. Wyłania się wizja społeczeństwa, w którym kobiety zredukowane są do maszyn produkujących dzieci i zajmujących się domem. Turcja była jednym z pierwszych państw, w których kobiety zyskały prawo głosu, w latach trzydziestych, a teraz muszą bronić swoich podstawowych praw. To smutne” – mówi turecka reżyserka. Ale jej film nie jest utrzymany w smutnej tonacji, to raczej historia słodko-gorzka, w której pojawia się światełko nadziei, bo jak śpiewa klasyk: „po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój”…

Jerzy Armata

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe