Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: „Michael Kohlhaas”

Michael Kohlhaas był handlarzem koni. Mieszkał w Marchii Brandenburskiej w połowie szesnastego wieku. Miał kochającą żonę, dwójkę udanych dzieci, wiódł żywot szczęśliwy i dostatni. Jesienią 1932 roku wyruszył na końskie targi odbywające się w sąsiedniej Saksonii. Po drodze jeden z lokalnych baronów bezprawnie zajął dwa jego konie jako zastaw za brak zezwolenia na wjazd do Saksonii, które tak naprawdę zostało wcześniej zniesione przez panującą na tym terytorium księżną. Kohlhaas począł szukać sprawiedliwości w sądach. Kiedy okazało się, że są one do szczętu skorumpowane, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i samodzielnie ją wymierzyć.

Jerzy Armata poleca: „Michael Kohlhaas”
fot: materiały prasowe

PIĄTKOWA REKOMENDACJA FILMOWA
„Michael Kohlhaas”

Reż. Arnaud des Pallières
Prod. Francja/Niemcy 2013

Wraz z przyjacielem oraz grupą miejscowych chłopów, którzy spontanicznie zaoferowali mu swą pomoc, dopuścił się licznych aktów terroru. Nie pomogła nawet prośba Marcina Lutra – którego cenił i poważał – by zszedł z przestępczej drogi. Schwytany, osiągnął pyrrusowe zwycięstwo: dopiął swego – odzyskał konie i dostał odszkodowanie za bezprawne ich zajęcie, ale i został okrutnie ukarany…
Dramatyczny żywot Kohlhaasa stał się kanwą do słynnej książki Heinricha von Kleista. W 1969 roku Volker Schlöndorff ją zekranizował („Michael Kohlhaas – buntownik”), a trzydzieści lat później John Badham nakręcił western „Jack Bull” nią zainspirowany. Film Schlöndorffa kandydował do canneńskiej Złotej Palmy przed 45 laty, podobnie jak film Arnauda des Pallièresa w roku ubiegłym. Oba jej nie dostały, ale zrobiły dobre wrażenie na festiwalowej publiczności.

Zrealizowany w koprodukcji francusko-niemieckiej „Michael Kohlhaas” otrzymał natomiast aż sześć nominacji do Cezarów, które przyniosły mu dwie statuetki (za muzykę oraz dźwięk). Rzeczywiście muzyka – z violą da gamba w roli głównej – znakomicie buduje atmosferę tej uniwersalnej opowieści o krzywdzie, zemście, prawie i bezprawiu, a jednocześnie o miłości i wierności swym zasadom bez wzglądu na okoliczności. Film Arnauda des Pallièresa bardziej przypomina traktat filozoficzny (tyle że niezwykle interesująco podany) niż pełne akcji opowieści przygodowe typu „Braveheart – Waleczne Serce”. Główną zaletą filmu jest kreacja Madsa Mikkelsena w roli tytułowej, znanego nam m.in. z „Polowania” czy „Kochanka królowej”. A także urocze zdjęcia Jeanne Lapoirie.

„Opowieść o Kohlhaasie pokazuje, jak obsesja na punkcie sprawiedliwości może doprowadzić do łamania prawa i zatracenia się w ślepym dążeniu do celu. To obserwacja człowieka, który traci wszystko w imię ideału” – mówi duński aktor, wcielający się w XVI-wiecznego rebelianta. Historyczny film Arnauda des Pallièresa okazuje się bardzo uniwersalny oraz ponadczasowy. Prawo czy sprawiedliwość? A jeśli prawo, to boskie czy przez człowieka stanowione?


Jerzy Armata


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe